Przedziwna opowieść o miłości, która niespodziewanie kończy się zniknięciem ukochanej i nawet długoletnie i uporczywe poszukiwania nie dają rezultatu. Ci, co mogliby coś wiedzieć nic nie wyjaśniają, a rodzina prosi tak jak i ukochana w ostatniej swojej woli żeby jej nie szukać i zapomnieć. Środowisko akademickie, w którym obracała się dziewczyna i jej ukochany - milczy. Dopiero przypadek ujawnia, że biorąca ślub jego dziewczyna - to ktoś inny i wszystko jest tak zagmatwane, że aż niebezpieczne dla życia bohatera.
Zagadka do rozwiązania w czasie czytania niemożliwa. Tajemnicze STOWARZYSZENIE i zmowa milczenia. Ciekawa pozycja, a ze względu na nazwisko autora warta przeczytania.
wtorek, 29 lipca 2014
Kamila Lackberg. Kolejne tomy kryminalnych opowieści : Fabrykantka aniołków, Syrenka, Latarnik, Niemiecki bękart.
Jak i w poprzednich powieściach główną postacią jest żona policjanta - nasza pisarka , która przez swoje wścibstwo i nieposkromioną ciekawość i wyjątkową intuicję, często wbrew przyjętym zasadom, rozwiązuje bardzo skomplikowane zagadki kryminalne .
Rodzinne historie, które odkrywa, życie codzienne jej i jej najbliższych, tragedia rodzinna jej siostry, kolejne tarapaty z własnymi maluchami (córeczka i bliźnięta) nie przeszkadzają naszej domorosłej śledczej w ciągłych dochodzeniach do prawdy w sprawach zabójstw, zaginięć, starych historii dotyczących zdarzeń w czasie II wojny światowej i jeszcze starszych sprzed kilku pokoleń. Jest niestrudzona i dlatego lubię czytać tę autorkę, tak jak i inne kryminały pisarzy skandynawskich.
Rodzinne historie, które odkrywa, życie codzienne jej i jej najbliższych, tragedia rodzinna jej siostry, kolejne tarapaty z własnymi maluchami (córeczka i bliźnięta) nie przeszkadzają naszej domorosłej śledczej w ciągłych dochodzeniach do prawdy w sprawach zabójstw, zaginięć, starych historii dotyczących zdarzeń w czasie II wojny światowej i jeszcze starszych sprzed kilku pokoleń. Jest niestrudzona i dlatego lubię czytać tę autorkę, tak jak i inne kryminały pisarzy skandynawskich.
Stanisława Fleszarowa - Muskat.: Czarny warkocz, Milionerzy, Powrót do miejsc..Pod jednym dachem.. Trzy nie..Wczesną jesienią w ..
Z nostalgią czytałam kolejne powieści tej dawniej bardzo poczytnej autorki (1919 - 1989 ) i przypominałam jej doskonałe marynistyczne powieści i te wymienione obyczajowe, sympatyczne, bardzo wiernie oddające klimat tamtych czasów bez politycznych podtekstów, czasami nawiązujące do wspomnień z młodości.
Część wymienionych powyżej to trochę biograficzne, o ojcu, bracie i o niej samej, ale w domyśle, bo wątek
rodzinny jest tylko wpleciony w treść aktualnie rozgrywającej się akcji.
Kto chce trochę powspominać dawne czasy i przenieść się w lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte to życzę miłej lektury.
Część wymienionych powyżej to trochę biograficzne, o ojcu, bracie i o niej samej, ale w domyśle, bo wątek
rodzinny jest tylko wpleciony w treść aktualnie rozgrywającej się akcji.
Kto chce trochę powspominać dawne czasy i przenieść się w lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte to życzę miłej lektury.
czwartek, 5 czerwca 2014
Jo Nesbo. Człowiek nietoperz. Karaluchy.
Po serii kryminałów szwedzkich trafiłam na serię kryminałów norweskich.
Zawsze ten sam śledczy, wysyłany do państw, gdzie obywatele z Norwegii zostali uwikłani w przedziwne historie z zabójstwami w tle, usiłuje rozwiązać tajemnicze morderstwa.
Sam nie jest zbyt wysoko cenionym przez przełożonych fachowcem - a to przez permanentne nadużywanie alkoholu.
W Australii ginie w zagadkowy sposób jego rodaczka. Harry Hole (bo tak się nazywa nasz śledczy) przy pomocy świetnego detektywa z miejscowej policji wkracza w dziwny i pogmatwany świat aborygenów, ćpunów, zawodowych bokserów, artystów z wędrownego cyrku, a przede wszystkim bogatych, sfrustrowanych zboczeńców - swoich ziomków.
Nieźle napisana z ciekawą akcją i zaskakującym zakończeniem, chociaż wolę szwedzkie kryminały.
Następny kryminał tego samego autora, dla odmiany z akcją w egzotycznej Tajlandii w Bangkoku.
Ten sam znany nam już Harry Hole - ciągle niestroniący od alkoholu szuka mordercy ambasadora swego kraju.Wśród ludzi, z którymi się styka są zamożni i bardzo zamożni Norwegowie, aż niewiarygodni zboczeńcy, pedofile i kamuflujący się zbrodniarze. Śledztwo idzie opornie, ale jak zwykle w tego rodzaju kryminałach kończy się rozwikłaniem zagadkowych śmierci nie tylko ambasadora ale i kilku innych powiązanych ze sprawą osób.
Oceniam te kryminały na średnio ciekawe,chociaż dobrze sa przedstawione sposoby prowadzonego śledztwa przez miejscową policję i jej współpraca z naszym norweskim detektywem.,
Zostały u nas wydane dalsze pozycje książkowe tego samego autora, z akcjami w różnych miejscach świata i w różnych środowiskach, ale nie będę o nich pisać. Jeśli kogoś zainteresują, niech po nie sięgnie i pozna tego rodzaju literaturę naszych północnych sąsiadów.
Mons Kallentoft. Zło budzi się wiosną.
To już kolejna wydana u nas książka tego autora z Malin Fors w roli głównej.
To samo miasto Linkoping, ci sami śledczy i nieprawdopodobna zbrodnia dokonana w centrum miasta.
W biały dzień w pobliży bankomatu koło banku wybucha bomba o bardzo silnym polu rażenia zabijając dwie 6-cio latki.
Śledztwo niezwykle trudne, bez żadnych sensownych poszlak - czy to terroryści, czy przeciwnicy bogacących się banków, czy członkowie gangu motocyklowego, czy też Front Wyzwolenia Ekonomicznego. Jest to okres kryzysu ekonomicznego w Szwecji, a liczne zwolnienia z pracy mogły zainspirować jakiegoś bezrobotnego lub wręcz szaleńca do takiego desperackiego czynu.
Malin sama uwikłana w zagmatwane sprawy rodzinne - chociaż po odwyku trzyma się nieźle, walczy z własną słabością i dającym o sobie znać głodem alkoholowym, ale jak zwykle z zapałem wkracza w sam środek akcji poszukiwania sprawcy.Wsłuchuje się w "głosy" i opiera się przede wszystkim na własnej intuicji. Dobrze, że w tej jakże niezwykłej formie dochodzenia wspierają ją szef policji i jej partner.
Lubię tego pisarza i wprowadzenie do akcji bezcielesnych duszków, czy też nieziemskich istotek - może już nieżyjących dzieci usiłujących podpowiedzieć wrażliwej Malin kierunek śledztwa, dodaje pikanterii i zdecydowanie różni jego książki od książek innych autorów kryminałów.
Zaskakująca czytelników fabuła i zaskakujące nieprawdopodobne zakończenie, kiedy okazało się, że dotychczasowy kierunek śledztwa był z gruntu fałszywy, pozwala na sięgnięcie po tę książkę z dużym zainteresowaniem .
N.N. Kwiaty śliwy w złotym wazonie.
Chińska powieść - rzeka napisana prawdopodobnie w latach 1522 - 1566, której rękopis zaginął, a do naszych czasów zachowały się dwa wydania sprzed 400 lat.
Główną postacią jest Si-men Cing, młody, bogaty kupiec, lichwiarz i urzędnik cesarski.
Otoczony żonami, konkubinami, kochankami, nie stroni też od domów uciech i od młodych urodziwych chłopców.
Pławi się w dobrobycie, rozkoszach cielesnych i rozpuście, a biesiady, opilstwo i obżarstwo są na porządku dziennym.
Nieprawdopodobne wyuzdanie, nienasycona chuć, bezwstydne rozluźnienie obyczajów i erotomania połączona z sadyzmem seksualnym to właśnie charakter Si-mena.
Ale to tylko jeden z wątków tej powieści - reszta to wszechobecne przekupstwo, łapówkarstwo, korupcja, nagminne łgarstwa i niesprawiedliwość od dołu aż do wyżyn władzy.
Brakuje w tej powieści całkowicie postaci pozytywnych, a pojawiający się nieliczni "sprawiedliwi" znikają fałszywie oskarżani przez przekupnych szubrawców.
Piękne są opisy ogrodów, pawilonów, sal przyjęć i całego otoczenia posiadłości Si-mena, a także wspaniałych potraw, kwiatów, napojów i przebogatych strojów.
Wszystko to świadczy o niebywałym bogactwie i wyrafinowanym guście tego hulaki i erotomana.
Poza domownikami przewijają się na łamach tej powieści postaci różnych dostojników, mniszek i mnichów, uzdrowicieli, rajfurek, kupców, osobistej służby i cała plejada druhów - nierobów, wałkoni i obżartuchów- przyjaciół Si-mena.
Sporo rycin i chińskiej poezji urozmaica czytelnikom treść, a porównanie tej książki do znanych nam od lat np. Dekamerona czy też Kamasutry daje jej niewątpliwą przewagę w pikanterii opisów.
Jest to pierwsza chińska powieść obyczajowa, opisująca czasy współczesne autorowi i dlatego wzbudzała wśród krytyków (i nie tylko) oburzenie i przez lata nie była oficjalnie publikowana i do dzisiaj wzbudza kontrowersje.
Ebens Alexander. Dowód.
Wyjątkowa pozycja czytelnicza - autobiografia znanego amerykańskiego neorochirurga, a właściwie urywek jego życia, który człkowicie zmienił jego dotychczasową wiedzę na temat chirurgii mózgu i pogłębił wiarę.
Będąc w stanie agonalnym, przy całkowitym wyłączeniu części mózgu spowodowanym bakteryjną infekcją, doznaje nieprawdopodobnych i bardzo realnych wizji. Lekarze - specjaliści, niedajacy mu nawet kilku procent szans na przeżycie są zdumieni jego "powrotem" do świata żywych wbrew logice i wiedzy medycznej.
Sugestywny i realistyczny opis swoich doznań w czasie częściowego wyłączenia funkcji życiowych, daje nam materiał do przemyślenia,tym bardziej, że opisuje to wybitny neurochirurg i uczony posługujący się przy tym językiem fachowca w tej dziedzinie nauki.
Polecam tę książkę wszystkim bez wyjątku jako arcyciekawą , nietuzinkową i dającą każdemu sporo do przemyślenia.
Będąc w stanie agonalnym, przy całkowitym wyłączeniu części mózgu spowodowanym bakteryjną infekcją, doznaje nieprawdopodobnych i bardzo realnych wizji. Lekarze - specjaliści, niedajacy mu nawet kilku procent szans na przeżycie są zdumieni jego "powrotem" do świata żywych wbrew logice i wiedzy medycznej.
Sugestywny i realistyczny opis swoich doznań w czasie częściowego wyłączenia funkcji życiowych, daje nam materiał do przemyślenia,tym bardziej, że opisuje to wybitny neurochirurg i uczony posługujący się przy tym językiem fachowca w tej dziedzinie nauki.
Polecam tę książkę wszystkim bez wyjątku jako arcyciekawą , nietuzinkową i dającą każdemu sporo do przemyślenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)