Na temat tego "religijnego horroru" napisano tyle recenzji i opinii,że nie jestem w stanie opisać moich odczuć. Napewno jest w nim dużo odniesień do Biblii i Ewangelii, oraz znanych modlitw wypowiadanych przeważnie po łacinie, ale ciemna strona mocy piekielnych, działania upadłych aniołów - demonów, opętań, przemieszczania się w czasie i przestrzeni, oraz odprawianie egzorcyzmów jest mi zupełnie obca.
Nigdy nie zgłębiałam tych zagadnień, nie pasjonowałam się niewytłumaczalnymi zjawiskami, nie oglądałam filmów o egzorcystach, chociaż nie wątpię, że takie zjawiska wystepują i są znane kościołowi.
Filip - Berg, Kinga, Aneta, Cezar Segreste - egzorcysta, tejemniczy 'ISTNIEJĄCY", CZARNE MADONNY oraz autentyczne katastrofy lotnicze to wątki, które są wiodące w powieści.
Pozostawiam więc moje przemyślenia, a książkę polecam odważnym i interesującym się tego rodzaju tematyką.
wtorek, 21 lipca 2020
Henning Mankell. NIM NADEJDZIE MRÓZ.
Kurt Wallender - trochę przewrażliwiony i nerwowy ze względu na wpólne przebywanie z córką, która ma za parę dni podjąć pracę w miejscowej policji ma przed sobą bardzo trudne śledztwo.
W odludnym miejscu, w leśnym szałasie znaleziono zwłoki, a córka zaniepokojoina nagłym zaginięciem przyjaciółki odnajduje w jej pamiętniku nazwisko zamordowanej kobiety.
Wkrótce znika następna młoda kobieta, - ich wspólna koleżanka i to dopinguje przyszłą policjantkę do prowadzenia własnego śledztwa. Ciągłe utarczki z ojcem, nerwowość obojga trochę komplikuje dochodzenie, ale też zbliża ich do siebie.
Tymczasem niespodziewanie płoną kościoły, ginie w jednym z nich amerykanka, a w Danii ginie też młoda kobieta. KTOŚ wymierza karę za dokonane kiedyś przez nie aborcje.
Wszystko wskazuje na to, że za tymi czynami kryje się jakaś sekta,
Czytelnik od początku zna historię tej sekty, to "ŚWIĄTYNIA LUDU' a jej guru wymordował przed laty wszystkich jej członków - 920 dorosłych osób i 320 dzieci w Gujanie i tylko jedna osoba przypadkiem pozostała przy życiu i teraz w rodzinnej Szwecji z nowymi wyznawcami "oczyszcza" z grzechów chrześcijan w celu odrodzenia prawdziwego chrześcijaństwa. Jest bezwzględny i posługuje się przy tym opacznie interpretowaną przez siebie Biblią.
A poza tym urozmaica autor treść książki wprowadzając wątki z prywatnego życie komisarza, jego córki i byłej żony, a także pokazując wyjątkowe osoby o wyjątkowych i nieprzeciętnych zainteresowaniach, które też są powiązane z akcją kryminalną powieści.
Jak zwykle dobry kryminał do przeczytania, a tych kryminałów Henninga Mankella jest kilkadzieśiąt!
W odludnym miejscu, w leśnym szałasie znaleziono zwłoki, a córka zaniepokojoina nagłym zaginięciem przyjaciółki odnajduje w jej pamiętniku nazwisko zamordowanej kobiety.
Wkrótce znika następna młoda kobieta, - ich wspólna koleżanka i to dopinguje przyszłą policjantkę do prowadzenia własnego śledztwa. Ciągłe utarczki z ojcem, nerwowość obojga trochę komplikuje dochodzenie, ale też zbliża ich do siebie.
Tymczasem niespodziewanie płoną kościoły, ginie w jednym z nich amerykanka, a w Danii ginie też młoda kobieta. KTOŚ wymierza karę za dokonane kiedyś przez nie aborcje.
Wszystko wskazuje na to, że za tymi czynami kryje się jakaś sekta,
Czytelnik od początku zna historię tej sekty, to "ŚWIĄTYNIA LUDU' a jej guru wymordował przed laty wszystkich jej członków - 920 dorosłych osób i 320 dzieci w Gujanie i tylko jedna osoba przypadkiem pozostała przy życiu i teraz w rodzinnej Szwecji z nowymi wyznawcami "oczyszcza" z grzechów chrześcijan w celu odrodzenia prawdziwego chrześcijaństwa. Jest bezwzględny i posługuje się przy tym opacznie interpretowaną przez siebie Biblią.
A poza tym urozmaica autor treść książki wprowadzając wątki z prywatnego życie komisarza, jego córki i byłej żony, a także pokazując wyjątkowe osoby o wyjątkowych i nieprzeciętnych zainteresowaniach, które też są powiązane z akcją kryminalną powieści.
Jak zwykle dobry kryminał do przeczytania, a tych kryminałów Henninga Mankella jest kilkadzieśiąt!
środa, 8 lipca 2020
Henning Mankell. MORDERCA BEZ TWARZY.
Gdzieś na odludziu, w jakiejś niedużej wiosce "ktoś" czy też "jacyś" nieznani sprawcy w okrutny sposób najpierw torturują, ą następnie mordują starsze wiejskie małżeństwo.
Gdy z Ystad przyjeżdża policja kobieta jeszcze żyje, ale przed zgonem w szpitalu wypowiada jedno słowo "cudzoziemcy".
Od tego czasu czyli od lutego, aż do sierpnia Kurt Wallender ze swoim zespołem stara się rozwikłać zagadkę tej tajemniczej zbrodni.
Żadnych jak dotąd śladów, żadnych poszlak, nikt nic nie widział ani nie słyszał, a zamordowani uchodzili w oczach rodziny i sąsiadów za bardzo oszczędnych i niebogatych spokojnych ludzi.
Jak jednak mogą wszyscy się mylić i jakie tajemnice ukrywał przed wszystkimi zamordowany emeryt, to dalszy ciąg tego kryminału.
Ale jak zwykle u tego autora są doskonałe opisy życia naszego Komisarza Kurta, jego relacje z córką i byłą żoną, a przede wszystkim z ekscentryczym ojcem, który od wielu lat maluje i to zawsze prawie identyczne obrazy.
Jeszcze jest wątek ciekawy i dramatyczny,dotyczący nazistów pełnych nienawiści, którzy słowo "cudzoziemcy" wykorzystali do morderstwa niewinnego uchodżcy. Ten wątek to jak zwykle Mankell uwypukla i daje czytelnikowi do przemyślenia do czego może doprowadzić "ideologia" rasizmu.
Każda z ksiązek tego autora jest jak zwykle ciekawa, akcja wartka, grupa dochodzeniowa najczęściej ta sama i czytelnik czuje się jakby ich wszystkich znał osobiście życząc im powodzenia w kazdym kolejnym trudnym śledztwie.
Gdy z Ystad przyjeżdża policja kobieta jeszcze żyje, ale przed zgonem w szpitalu wypowiada jedno słowo "cudzoziemcy".
Od tego czasu czyli od lutego, aż do sierpnia Kurt Wallender ze swoim zespołem stara się rozwikłać zagadkę tej tajemniczej zbrodni.
Żadnych jak dotąd śladów, żadnych poszlak, nikt nic nie widział ani nie słyszał, a zamordowani uchodzili w oczach rodziny i sąsiadów za bardzo oszczędnych i niebogatych spokojnych ludzi.
Jak jednak mogą wszyscy się mylić i jakie tajemnice ukrywał przed wszystkimi zamordowany emeryt, to dalszy ciąg tego kryminału.
Ale jak zwykle u tego autora są doskonałe opisy życia naszego Komisarza Kurta, jego relacje z córką i byłą żoną, a przede wszystkim z ekscentryczym ojcem, który od wielu lat maluje i to zawsze prawie identyczne obrazy.
Jeszcze jest wątek ciekawy i dramatyczny,dotyczący nazistów pełnych nienawiści, którzy słowo "cudzoziemcy" wykorzystali do morderstwa niewinnego uchodżcy. Ten wątek to jak zwykle Mankell uwypukla i daje czytelnikowi do przemyślenia do czego może doprowadzić "ideologia" rasizmu.
Każda z ksiązek tego autora jest jak zwykle ciekawa, akcja wartka, grupa dochodzeniowa najczęściej ta sama i czytelnik czuje się jakby ich wszystkich znał osobiście życząc im powodzenia w kazdym kolejnym trudnym śledztwie.
Sergiusz Piasecki. ŻYWOT CZŁOWIEKA ROZBROJONEGO.
Powieść - biograficzna opisująca dramatyczne losy "rozbrojonego" czyli już zwolnionego ze służby wojskowej, młodego ochotnika po zakończeniu wojny w 1920 roku.
Uściski dłoni i podziękowania od samego GENERAŁA, porodniowy żołd do kieszeni i co dalej?
Dom rodzinny został po ustaleniu nowych granic, za granicą Polski. Pozostało najbliższe Wilno, resztki po mundurze na grzbiecie i nadzieja na pracę i dach nad głową.,Jednak mijały dni bez możliwości dostania pracy w zawodzie, następnie jakielkolwiek pracy i tylko otaczjąca go wkoło ludzka obojętność i bezduszność.
Dotkliwe zimno, głód, nocowanie w tragicznych warunkach i pierwsza udana kradzież.
Przypadkowe spotkanie starszego pana. który po dłuższej obserwacji proponuje mu pozowanie z modelką do zdjęć erotycznych ( nie pornograficznych!)
To mu pozwoliło odbić się od dna, ale ma już gdzie mieszkać, ale sesje fotograficzne z czasem się kończą i wtedy wkracza na drogę mniejszych, a z czasem co raz większych oszustw. Zatrudnia go szajka podrabiająca czeki i to na spore sumy. Jest wyjątkowo utalentowanym jeśli chodzi o kamuflarz i udawanie przy sprzedaży czeków tak różnych osób, że to utrudnia oszukanym i policji złapanie go nagorącym uczynlku. Ale jest bardzo bogaty. Gdy w końcu trafia do więzienia i to przez nielojalność wspólnikiów odsiaduje wyrok, a po wyjściu za kaucją bezinteresownie pomaga innym mając do dyspozycji niezłą sumkę poprzednio skrzetnie ukrytą.
S.Piasecki opisuje swoje losy wyjątkowo sugestywnie i ciekawie, dlatego też zachęcam do przeczytania tej niezwyłej biografii.
Powieść, którą właśnie skończyłam została wydana pierwotnie poza krajem i to po wielu przeróbkach oraz złagodzeniu opisów niektórych sytuacji i złagodzeniu pierwotnej bezkompromisowej krytyki systemu politycznego i społecznego panującego w Polsce, a to ze względu na straszne skutki II Wojny Światowej i cierpiena jakich zaznała Polska w czasie je trwania.
Autor to postać wyjtątkowo barwna, a jego dalsze życie, służba w wywiadzie, więzienia, pomoc której doznał dzięki wstawiennictwu osób wpływowych ( takich jak np. Melchior Wańkowicz i nie tylko) to prawie gotowy scenariusz filmowy.
Uściski dłoni i podziękowania od samego GENERAŁA, porodniowy żołd do kieszeni i co dalej?
Dom rodzinny został po ustaleniu nowych granic, za granicą Polski. Pozostało najbliższe Wilno, resztki po mundurze na grzbiecie i nadzieja na pracę i dach nad głową.,Jednak mijały dni bez możliwości dostania pracy w zawodzie, następnie jakielkolwiek pracy i tylko otaczjąca go wkoło ludzka obojętność i bezduszność.
Dotkliwe zimno, głód, nocowanie w tragicznych warunkach i pierwsza udana kradzież.
Przypadkowe spotkanie starszego pana. który po dłuższej obserwacji proponuje mu pozowanie z modelką do zdjęć erotycznych ( nie pornograficznych!)
To mu pozwoliło odbić się od dna, ale ma już gdzie mieszkać, ale sesje fotograficzne z czasem się kończą i wtedy wkracza na drogę mniejszych, a z czasem co raz większych oszustw. Zatrudnia go szajka podrabiająca czeki i to na spore sumy. Jest wyjątkowo utalentowanym jeśli chodzi o kamuflarz i udawanie przy sprzedaży czeków tak różnych osób, że to utrudnia oszukanym i policji złapanie go nagorącym uczynlku. Ale jest bardzo bogaty. Gdy w końcu trafia do więzienia i to przez nielojalność wspólnikiów odsiaduje wyrok, a po wyjściu za kaucją bezinteresownie pomaga innym mając do dyspozycji niezłą sumkę poprzednio skrzetnie ukrytą.
S.Piasecki opisuje swoje losy wyjątkowo sugestywnie i ciekawie, dlatego też zachęcam do przeczytania tej niezwyłej biografii.
Powieść, którą właśnie skończyłam została wydana pierwotnie poza krajem i to po wielu przeróbkach oraz złagodzeniu opisów niektórych sytuacji i złagodzeniu pierwotnej bezkompromisowej krytyki systemu politycznego i społecznego panującego w Polsce, a to ze względu na straszne skutki II Wojny Światowej i cierpiena jakich zaznała Polska w czasie je trwania.
Autor to postać wyjtątkowo barwna, a jego dalsze życie, służba w wywiadzie, więzienia, pomoc której doznał dzięki wstawiennictwu osób wpływowych ( takich jak np. Melchior Wańkowicz i nie tylko) to prawie gotowy scenariusz filmowy.
czwartek, 2 lipca 2020
Henning Mankel. "O KROK".
Komisarz Kurt Wallender jak zwykle staje przed trudnym zadaniem rozwikłania dotąd niespotykanej, zainscenizowanej przez zbrodniarza śmierci trójki młodych ludzi na terenie rezerwatu.
Są poprzebierani w stroje sprzed wieków i wyglądająq na szczęśliwie ucztujących przy muzyce. Zginęli niespodziewanie od strzału w czoło. Oczywiście nikt dotąd nie zgłaszał zaginięcia trojga młodych ludzi nikt także nic nie widział ani słyszał. Miejsce było poza szlakiem spacerowym i bardzo dobrze ukryte w zaroślach.
Jeszcze nie odkryto powodu tej zbrodni, a już ginie w czasie sesji fotograficznej na plaży para nowożeńców i fotograf. Czytelnik od początku śledzi poczynania mordercy i zbiżającego się do niego krok po kroku Komisarza, ale jeszcze musi zginąć czwarta młoda osoba żeby inscenizacja śmierci tamtych trojga była kompletna, oraz policjant z zespołu Wallendera - Svedberg.
Rodzice pomordowanych dostawali od nich kartki z pozdrowieniami z "podróży" i nic ich nie niepokoiło. Morderca jest wyjątkowo przebiegły, przewidujący i bezwzględny.
Skąd tak dobrze znał młodych ludzi i ich miejsce spotkania w noc świętojańską ? skąd wiedział o zdjęciach na plaży? w jaki sposób udawało mu się podrabiać pismo młodych na kartkach z "podróży"?
Książka wciąga czytelnika, pobudza emocje i jak wszystkie tego autora ukazuje z bliska Szwecję z jej problemami.
"DER SPIEGEL" - cytat " W powieściach o Wallenderze reflekse na tematy społeczne łączą sie z opisem precyzyjnym policyjnej codzienności, a styl jest oszczędny jak zimowy pejzaż"
Są poprzebierani w stroje sprzed wieków i wyglądająq na szczęśliwie ucztujących przy muzyce. Zginęli niespodziewanie od strzału w czoło. Oczywiście nikt dotąd nie zgłaszał zaginięcia trojga młodych ludzi nikt także nic nie widział ani słyszał. Miejsce było poza szlakiem spacerowym i bardzo dobrze ukryte w zaroślach.
Jeszcze nie odkryto powodu tej zbrodni, a już ginie w czasie sesji fotograficznej na plaży para nowożeńców i fotograf. Czytelnik od początku śledzi poczynania mordercy i zbiżającego się do niego krok po kroku Komisarza, ale jeszcze musi zginąć czwarta młoda osoba żeby inscenizacja śmierci tamtych trojga była kompletna, oraz policjant z zespołu Wallendera - Svedberg.
Rodzice pomordowanych dostawali od nich kartki z pozdrowieniami z "podróży" i nic ich nie niepokoiło. Morderca jest wyjątkowo przebiegły, przewidujący i bezwzględny.
Skąd tak dobrze znał młodych ludzi i ich miejsce spotkania w noc świętojańską ? skąd wiedział o zdjęciach na plaży? w jaki sposób udawało mu się podrabiać pismo młodych na kartkach z "podróży"?
Książka wciąga czytelnika, pobudza emocje i jak wszystkie tego autora ukazuje z bliska Szwecję z jej problemami.
"DER SPIEGEL" - cytat " W powieściach o Wallenderze reflekse na tematy społeczne łączą sie z opisem precyzyjnym policyjnej codzienności, a styl jest oszczędny jak zimowy pejzaż"
piątek, 19 czerwca 2020
S.Fischer - Fabian. ALEKSANDER WIELKI.
Kim był ? - napewno wszechstronnie wykształcony i wszechstronnie uzdolniony.
Nie na próżno wychowywał się wśród najmądrzejszych filozofów świata starożytnego - nazwiska mówią same za siebie.
Był mądry, ale nieraz potwornie okrutny, wspaniały strateg, sprawiedliwy, ale często porywczy, sprytny i przewidujący, a wszytkie te cechy często były przeciwstawne. Korzystał z wyroczni, oddawał cześc bogom i to nie tylko greckim, ale też egipskim, perskim i innym w czym kryła się jego przebiegłość i mądrość bo zyskiwał tym posunięciom przychylność kapłanów i wojska.
Jego idolem i bożyszczem był HOMER i jego wielkopomne dzieła.
Prowadził wojsko od Aten, Mezopotamię, państwo perskie, aż do Indii, a jego podboje,anektowanie zdobytych miast - państw, obsadzanie swoimi ludźmi. szkolenie żołnierzy, zdobywanie twierdz nie do zdobycia i zawsze na czele jakby był nieśmiertelny budzą do dzisiaj podziw wśród badaczy i naukowców.
Pokonywał góry, rwące rzeki, skaliste wąwozy, bezwodne pustynie zawsze nieustraszony na czele, dający przykład żołnierzom.
Odbudowywał zniszczone miasta, zakładał nowe, budował stocznie, a w nich okręty, mosty i przeprawy przez azjatyckie rzeki.
Poznawał inne kultury, a jego ideą było zjednoczenie wszystkich państw z zachowaniem ich odrębności.
Miał ze sobą olbrzymi zastęp ludzi mu pomocnych takich jak BEMATYŚCI - liczący odległości i opisujący wszystko co spotkali na swej drodze, prowadził tzw. EFEMERYDY czyli dzienniki w których było wszystko zapisywane co było godne uwagi.Interesowała go medycyna, hodowla bydła i koni, a tekże przyroda i rolnictwo.
Korzysali z tych zapisków :TEOFRAST - twórca botaniki, PLINIUSZ - autor "Historii naturalnej"czy też STRABON - autor 17-tu Ksiąg Geografii.
Ale popełniał także błędy, likwidował bezlitośnie tych, którzy mieli zbyt wygórowane ambicje, albo inne niż on zdanie na temat strategii czy też spiskowali przeci niemu.
Nauka którą pobierał od ARYSTOTELESA nie poszła na marne i do dnia dziesiejszego, po 2300 latach ludzkość zawdzięcza wiele jemu i jego otwartemu na wszystko umysłowi.
Doskonała biografia, świetne opisy zmagań wojennych, opisy przyrody i bardzo dużo przytoczonych danych źródłowych, a przede wszystkim przybliżenie czytelnikowi postaci ALEKSANDRA i jego niezwykłego charakteru.
Dobra i ambitna lektura warta przeczytania.
Nie na próżno wychowywał się wśród najmądrzejszych filozofów świata starożytnego - nazwiska mówią same za siebie.
Był mądry, ale nieraz potwornie okrutny, wspaniały strateg, sprawiedliwy, ale często porywczy, sprytny i przewidujący, a wszytkie te cechy często były przeciwstawne. Korzystał z wyroczni, oddawał cześc bogom i to nie tylko greckim, ale też egipskim, perskim i innym w czym kryła się jego przebiegłość i mądrość bo zyskiwał tym posunięciom przychylność kapłanów i wojska.
Jego idolem i bożyszczem był HOMER i jego wielkopomne dzieła.
Prowadził wojsko od Aten, Mezopotamię, państwo perskie, aż do Indii, a jego podboje,anektowanie zdobytych miast - państw, obsadzanie swoimi ludźmi. szkolenie żołnierzy, zdobywanie twierdz nie do zdobycia i zawsze na czele jakby był nieśmiertelny budzą do dzisiaj podziw wśród badaczy i naukowców.
Pokonywał góry, rwące rzeki, skaliste wąwozy, bezwodne pustynie zawsze nieustraszony na czele, dający przykład żołnierzom.
Odbudowywał zniszczone miasta, zakładał nowe, budował stocznie, a w nich okręty, mosty i przeprawy przez azjatyckie rzeki.
Poznawał inne kultury, a jego ideą było zjednoczenie wszystkich państw z zachowaniem ich odrębności.
Miał ze sobą olbrzymi zastęp ludzi mu pomocnych takich jak BEMATYŚCI - liczący odległości i opisujący wszystko co spotkali na swej drodze, prowadził tzw. EFEMERYDY czyli dzienniki w których było wszystko zapisywane co było godne uwagi.Interesowała go medycyna, hodowla bydła i koni, a tekże przyroda i rolnictwo.
Korzysali z tych zapisków :TEOFRAST - twórca botaniki, PLINIUSZ - autor "Historii naturalnej"czy też STRABON - autor 17-tu Ksiąg Geografii.
Ale popełniał także błędy, likwidował bezlitośnie tych, którzy mieli zbyt wygórowane ambicje, albo inne niż on zdanie na temat strategii czy też spiskowali przeci niemu.
Nauka którą pobierał od ARYSTOTELESA nie poszła na marne i do dnia dziesiejszego, po 2300 latach ludzkość zawdzięcza wiele jemu i jego otwartemu na wszystko umysłowi.
Doskonała biografia, świetne opisy zmagań wojennych, opisy przyrody i bardzo dużo przytoczonych danych źródłowych, a przede wszystkim przybliżenie czytelnikowi postaci ALEKSANDRA i jego niezwykłego charakteru.
Dobra i ambitna lektura warta przeczytania.
niedziela, 31 maja 2020
Katarzyna Węglicka. WSCHODNIE ŚCIEŻKI.
BIAŁORUŚ.
To nasza historia i nostalgiczne wspomnienia. Autorka jeżdzi,wędruje,odkrywa, zachwyca się, rozmawia z ludżmi szukając śladów przeszłości, przekazując czytelnikom swoje doznania i wzruszenia w prostych i dostępnych słowach.
A tych śladów jest jeszcze sporo, ale z upływem nieubłaganego czasu coraz mniej.
Polesie ze swoimi moczarami i kniejami, rzeka Prypeć i Turów z legendą o dwóch kamiennych krzyżach. Mińsk zwany miastem Słońca i jego ocalełe resztki zabytków i cmantarze, które jak wszędzie piszą historię. Miasta, miasteczka, wsie, dawne chutory, resztki po klasztorach i gdzie niegdzie ocalały kościół - wszystko to przemawia do naszej wyobraźni.
Okolice Możysza n/Prypecią, którego okolice znane nam są z opisów zawartych w "POTOPIE" Sienkiewicza i Mohylew - miesto nad Dnieprem, które "ukazem"carycy Katarzyny II zostało centralnym miejscem katolicyzmu z zasięgiem na całą Rosję.
Białoruś to też nazwiska znanych i niezapomnianych takich postaci jak: Walenty i Melchior Wańkowicz, Ferdynand Ruszczyc, Stanisław Moniuszko, J.Giedrojć i wiele wiele innych znanych Polaków.
Historia twierdzy Bobrujsk n/Berezyną, czy miasteczko Druć n/Dźwiną może stanowić kanwę niejednego filmu sensacyjnego. A przepiękne jezioro NAROCZ to miejsce przedwojennych wycieczek szkolnych z Wilna - wtedy największe jezioro w granicach Polski.
To wszystko to tylko garstka wiadomości z zawartych w książce- przewodniku po Białorusi i terenach dawnej Rzeczpospolitej.
LITWA.
Bardziej nam znana i często odwiedzana, ale tym razem autorka zapuszcza się w mniej znane okolice Litwy.
Odwiedza nadbałtyckie kurorty, udaje się na Żmudź, Laudę ( znaną z Trylogii) odnajduje na starych cmentarzach nazwiska Butrymów, nazwiska rodziny Czesława Miłosza, czy też rodziny Melchiora Wańkowicza. Odnajduje modrzwiowy dwór Emila Młynarskiego i ślady pobytu pisarza Tomasza Manna, a także księcia Sapiehy czy też hr. Tyszkiewicza
To wszystko odeszło i jest już przeszłością, ale nie może być zapomniane, a ja szczególnie przeżywam opisane historie czy miejsca bo też wywodzę się z kresów. i wiele opisów kojarzę z opowiadaniemi rodzinnymi
UKRAINA.
Pani Węglicka zawsze w eskorcie przyjaciół nadal zwiedza, objeżdża, wędruje i dociera do miejsc niezwykłych. Zwiedza przeogromną Twierdzę Akerman, której historia sięga starożytności ( Grecy, Rzymianie, Tatarzy, hospodarowie Mołdawscy i inne nacje) przeżywa fascynację pięknem Huculszczyzny z jej krajobrazami, rzekami ( Prut, Czeremosz, Kołomyja-dobrze znane z piosenek) i szukając inspiracji poza dużymi ośrodkami odnajdując historie powiązane z Polską
Wołyń, Podole to tylko już stare nazwy znane czytelnikom z lektur szkolnych, a Berdyczów, Kamieniec Podolski i Kijów to też historia, ale też i współczesność.
Kijów znany kiedyś w całej Europie, miasto muzyki i kultury gościł w swch murach i Al.Puszkina, i H.Balzaca, także H.Wieniawskiego czy też Fr. Liszta, taraz jeszcze zachwyca zabytkami : starymi cerkwiami, kościołami, monastyrami i cmentarzami.
I jeszcze Odessa kiedyś piękna, zabytkowa, a obecnie " bez duszy", kiczowata, pełna nowobogackiego blichtru.
Dla polepszenia nastroju HUMAŃ i SOFIÓWKA ze swoimi przepięknymi ogrodami kwiatowymi i niespotykanymi gatunkami drzew, która zaistniała przed laty z wiekiej miłości Potockiego do pięknej Greczynki.
Na zakończenie cytuję autorkę : KRESY, TO PRZEDE WSZYSTKIM, LUDZIE, KTÓRYCH SPOTYKAMY I DLA KTÓRYCH TUTAJ TRZEBA PRZYJEŻDŻAĆ, ABY WYSŁUCHAĆ OSTATNICH JUŻ HISTORII O DZIWNYCH I OKRUTNYCH ZAKRĘTACH NIECHCIANEGO LOSU.
Reportaże zdawnych rubieży RZECZPOSPOLITEJ. "Literatura Faktu'.
Polecam serdecznie tym którzy jeszcze pamiętają i tym którzy chcą sobie przypomnieć.
.
,
To nasza historia i nostalgiczne wspomnienia. Autorka jeżdzi,wędruje,odkrywa, zachwyca się, rozmawia z ludżmi szukając śladów przeszłości, przekazując czytelnikom swoje doznania i wzruszenia w prostych i dostępnych słowach.
A tych śladów jest jeszcze sporo, ale z upływem nieubłaganego czasu coraz mniej.
Polesie ze swoimi moczarami i kniejami, rzeka Prypeć i Turów z legendą o dwóch kamiennych krzyżach. Mińsk zwany miastem Słońca i jego ocalełe resztki zabytków i cmantarze, które jak wszędzie piszą historię. Miasta, miasteczka, wsie, dawne chutory, resztki po klasztorach i gdzie niegdzie ocalały kościół - wszystko to przemawia do naszej wyobraźni.
Okolice Możysza n/Prypecią, którego okolice znane nam są z opisów zawartych w "POTOPIE" Sienkiewicza i Mohylew - miesto nad Dnieprem, które "ukazem"carycy Katarzyny II zostało centralnym miejscem katolicyzmu z zasięgiem na całą Rosję.
Białoruś to też nazwiska znanych i niezapomnianych takich postaci jak: Walenty i Melchior Wańkowicz, Ferdynand Ruszczyc, Stanisław Moniuszko, J.Giedrojć i wiele wiele innych znanych Polaków.
Historia twierdzy Bobrujsk n/Berezyną, czy miasteczko Druć n/Dźwiną może stanowić kanwę niejednego filmu sensacyjnego. A przepiękne jezioro NAROCZ to miejsce przedwojennych wycieczek szkolnych z Wilna - wtedy największe jezioro w granicach Polski.
To wszystko to tylko garstka wiadomości z zawartych w książce- przewodniku po Białorusi i terenach dawnej Rzeczpospolitej.
LITWA.
Bardziej nam znana i często odwiedzana, ale tym razem autorka zapuszcza się w mniej znane okolice Litwy.
Odwiedza nadbałtyckie kurorty, udaje się na Żmudź, Laudę ( znaną z Trylogii) odnajduje na starych cmentarzach nazwiska Butrymów, nazwiska rodziny Czesława Miłosza, czy też rodziny Melchiora Wańkowicza. Odnajduje modrzwiowy dwór Emila Młynarskiego i ślady pobytu pisarza Tomasza Manna, a także księcia Sapiehy czy też hr. Tyszkiewicza
To wszystko odeszło i jest już przeszłością, ale nie może być zapomniane, a ja szczególnie przeżywam opisane historie czy miejsca bo też wywodzę się z kresów. i wiele opisów kojarzę z opowiadaniemi rodzinnymi
UKRAINA.
Pani Węglicka zawsze w eskorcie przyjaciół nadal zwiedza, objeżdża, wędruje i dociera do miejsc niezwykłych. Zwiedza przeogromną Twierdzę Akerman, której historia sięga starożytności ( Grecy, Rzymianie, Tatarzy, hospodarowie Mołdawscy i inne nacje) przeżywa fascynację pięknem Huculszczyzny z jej krajobrazami, rzekami ( Prut, Czeremosz, Kołomyja-dobrze znane z piosenek) i szukając inspiracji poza dużymi ośrodkami odnajdując historie powiązane z Polską
Wołyń, Podole to tylko już stare nazwy znane czytelnikom z lektur szkolnych, a Berdyczów, Kamieniec Podolski i Kijów to też historia, ale też i współczesność.
Kijów znany kiedyś w całej Europie, miasto muzyki i kultury gościł w swch murach i Al.Puszkina, i H.Balzaca, także H.Wieniawskiego czy też Fr. Liszta, taraz jeszcze zachwyca zabytkami : starymi cerkwiami, kościołami, monastyrami i cmentarzami.
I jeszcze Odessa kiedyś piękna, zabytkowa, a obecnie " bez duszy", kiczowata, pełna nowobogackiego blichtru.
Dla polepszenia nastroju HUMAŃ i SOFIÓWKA ze swoimi przepięknymi ogrodami kwiatowymi i niespotykanymi gatunkami drzew, która zaistniała przed laty z wiekiej miłości Potockiego do pięknej Greczynki.
Na zakończenie cytuję autorkę : KRESY, TO PRZEDE WSZYSTKIM, LUDZIE, KTÓRYCH SPOTYKAMY I DLA KTÓRYCH TUTAJ TRZEBA PRZYJEŻDŻAĆ, ABY WYSŁUCHAĆ OSTATNICH JUŻ HISTORII O DZIWNYCH I OKRUTNYCH ZAKRĘTACH NIECHCIANEGO LOSU.
Reportaże zdawnych rubieży RZECZPOSPOLITEJ. "Literatura Faktu'.
Polecam serdecznie tym którzy jeszcze pamiętają i tym którzy chcą sobie przypomnieć.
.
,
Subskrybuj:
Posty (Atom)