czwartek, 8 grudnia 2022

STANISŁAWA FLESZAROWA MUSKAT ( 1919 - 1989 ) TRZY POWIEŚCI J.N.

Stanisława Fleszarowa - Muskat to autorka powieści obyczajowych, które młodszemu pokoleniu Polaków przybliżają czasy minione, a atarszemu pokoleniu przypominają to co już bezpowrotnie minęło.Chociaż takie wartości jakie reprezentowali niektórzy z bohaterów są nadal ak, piękne i wzruszające.  I tak np. " MOST NAD RWĄCĄ RZEKĄ " to oczarowanie piękną i bogatą w dobra materialne  Hiszpanią i jej przepięknymi ponadczasowymi zabytkami przez polskich uczestników wycieczki,  którą razem odbywali w latach osiemdziesiątych z przypadkowymi amerykańskimi turystami, a z drugiej strony nostalgiczne wspomnienia światowej sławy dyrygenta pochodzącego z dawnej Polski z nadgranicznych ZALESZCZYK. ZALESZCZYK z roku 1939, pięknie położonych nad Dniestrem, z piękną przyrodą, bogactwem sadów, uzdrowiskien dla poskich oficerów i z kochającą Babką Sarą, która z uporem kształciła chłopca na wielkiego pianistę i którego losy zostały przypadkowo związane z Wojskiem Polskim na uchodźctwie i wysłaniem go dzięki gen Sikorskiemu do Londynu na dalszą naukę  gry na fortepianie. Te wszystkie nostalgiczne wspomnienia naszły go po spotkaniu Dominiki i kupieniu od niej artystycznej tkaniny z wzorem znanym mu z przeszłości.  Polka  Dominika i  Łukasz w swej podróży tzw.przedślubnej - to młoda i  zakochana w sobie piękna para, ale jakże różna - Ona  pełna zachwytu stająca przed każdą wystawą, - On każdą wolną chwilę spędzający z kierowcą w autokarze słuchając z przejęciem radiowych  wieści z kraju, a w nim strajki manifestacje i niepokój co będzie jutro - to jeden wątek, a drugi to zauroczenie Dominiką przez dyrygenta Asmana, który dla niej gotów zarwać wszystkie już podpisane terminy koncertów. To co się dzieje, zwiedzanie Hiszpanii, podziw nad jej zabytkami, bogaty program, ciekawe imprezy to wszystko wprowadza czytelnika w klimat beztroski jaki panuje wśród wycieczkowiczów. Jedynie Łukasz przeżywa sytuację polityczną w Polsce, a Dominika marzy o dolarach i cudach na witrynach sklepowych . To wszystko jednak się kończy i to bardzo róznie dla każdego z bohaterów.
Jakie będą losy Łukasza, jakie Dominiki, jakie młodych przyjaciół Hiszpanów i rozbawionej beztrokiej trójki ze Szwecji - towarzyszy wędrówek po Hiszpanii, to już pozostawia autorka wyobraźni czytelników.
.
Druga powieść to już wcześniejsze czasy, czasy przemian społecznych w latach sześćdziesiątych , które w małej wsi  KALINIEC zburzyły dotychczasowy spokój w momencie przybyłej tu grupy geodetów robiących odwierty dla znalezienia najodpowiedniejszej lokalizacji pod kopalnię odkrywkową węgle brunatnego. Wieś jest nastawiona negatywnie, a jej niektórzy mieszkańcy wręcz wrogo do przybyszów. Ziemia jest ich, a szczególnie ta nadana z reformy rolnej i z parcelacji majątku byłego właścieciela a teraz będąca w posiadaniu Zięby - pełnego zajadłego uporu, nienawiści i urażonej w przeszłości ambicji. a właśnie na jego ziemi prawdopodobnie są najbogatrze złoża węgla. Piękna i mądra jest postawa księdza w Kalińcu, byłego kapelana w partyzantce, znajacego wszystkich we wsi, a szczególnie tych zajadłych przeciwników zmian..Gości on na plabanii grupę geodetów, poi, karmi i rozgrywa a nimu partyjki bridgea. A ci  czterej geodeci to mądry uczony, doktór nauk o ziemi - Caban, młody technik, były wychowaniek Domu  Dziecka - Sylwester spryciarzi i trochę krętacz, syn chłopski inżynier, zapalony wędkarz - Michał i podrywacz miejscowych dziewcząt - elegant Hubert,  no i pies Szatan przygarnięty, bezpański włóczęga. Jeszcze śliczna młodziutka Lenka wzdychająca bezskutecznie do Michała i Celka młoda  mężatka zuroczona Hubertem, a obydwie to piękne córki Zięby, a  to już  początek dramatu który niedługo rozegra się w Kalińcu. Tak wygląda właśnie sytuacja opisana w książce pt. " CZTEREJ MĘŻCZYŹNI NA BRZEGU  LASU "  Po tragedii, po latach odbywa się uroczyste otwarcie już istniejącej  kopalni i tylko znudzony upałem reporter chce się od kogoś dowiedzieć co tu się kiedyś zdarzyło, ale niestety bezskutecznie. Jest jeszcze sporo ciekawych i osobliwych postaci, ale to już tylko tło zasadniczej akcji. 

Trzecia książka, która przeczytałam z wielką przyjemnościa bo opisana w niej lesniczowka, okoliczne lasy,  wyniosłe buki nad wodą i obejście wokół lesniczówki to perełki  pięknej poetyckiej prozy. Ryczący na podwórzu osioł, MAKS, przychodzący na skraj lasu olbrzymi rogacz -jeleń, stary wierny pies NOE,  kuchnia pełna wonnych ziół, spiżarnia obfitująca w nalewki i inne smakowitości no i gabinet nadleśniczego DANIELA z półkami zapełnionymi książkami. Wszystko co ważne odbywa się w rytmie spokoju, wzajemnej przyjaźni i w atmosferze szacunku dla Daniela i jego oddaniu się pracy. Wszystko to burzy oczywiście kobieta DIONKA  która poopuszczeniu męża zjawia się w leśniczówce, a najwięcej zamętu wprowadza jej zwariowany, niepoprawny i nieuczciwy brat TYBREK. Ona stara się nauczyć wszystkiego co robi w kuchni i w obejściu MASZOTKA i PIĄTEK ale z czasem tęskni do dawnego życia. Jeszcze dewizowe polowanie wprowadza zamęt w BUKOMIERZU, ale dewizowcy są zachwyceni, a szczególnie francuski reżyser.  DANIEL ku zdziwieniu mieszkańców leśniczówki przygarnia młodego uciekiniera, syna gospodarza, kalekę BERNATKA, a ten z czasem znajduję sobie pracę i odwdzięcza się jak tylko może.dumny że nie jest ciężarem dla ojca. Wszystko co piękne i dobre jednak się kończy kiedy DANIEL rezygnuje z pracy w leśnictwie i przenosi się z DIONKĄ do Warszawy. Robi to dla Niej . Wspólne mieszkanie z uciażliwymi lokatorami, wspólną kuchnią i łazienką, praca bez satysfakcji i tylko para bliźniąt i bliższy z nimi kontakt oraz spacery ze smutnym NOE urozmaicają mu beznadziejną egzystencję w stolicy. Jednak czas robi swoje i drogi jego i ukochanej powoli się rozchodzą,  Ona nawiązuje kontakt z opuszczonym bez powodu  mężem, literatem SZCZERBĄ, a DANIEL zaproszony przez delegację z Bukomierza i miasteczka w którym uroczyście otwierano nową szkołę, uhonorowany przez mieszkańców bo też miał niemały wkład w jej budowę, wraca do swojego miejsca na ziemi.
Jest sporo ciekawych postaci w tle powieści i  tak : dobroduszny,zasuszony staruszek ksiądz, kierowniczka szkoły oddana swojej pracy całą sobą,  jej córka młodziutka plastyczka ( chyba podkochująca się w Danielu ),małżeństwo Rębiszów, pracownicy leśniczówki, pracodawca Daniela w Warszawie i wiele innych.
 Bardzo ciepła, sympatyczna powieść o ludziach lasu, ich miłości do przyrody, o codziennym trudzie który nie jest trudem tylko z przyjemnością wykonywanymi obowiązkami tak dla potrzeb lasu jak i dla okolicznych mieszkańców.

-Myślę, że nikt nie pożałuje, kiedy weźmie do ręki tę powieść i przeczyta.  A jej tytuł   to "  SZUKAJĄC GDZIE INDZIEJ "   

FRANCIS CLIFFORD. '" ALE KLUB NIE PRZEBACZA "

 Ciekawa pozycja wydawnicza brytyjskiego autora, poruszającego w swojej twórczości tematy filozoficzno  - moralne .I właśnie w tej książce temat moralno filozoficzny się pojawia gdy dziennikarz zajmujący się dziennikarstwem śledczym dostaje nietypowe zlecenie, w którym liczy się czas, a ma przed sobą zaskakujące zadanie. Gdzieś w Ameryce Południowej, w dalekiej Gwatemali, a do tego w odległej jej części - wg. zleceniodawcy ukrywa się od lat zbrodniarz wojenny. Zadaniem dziennikarza jest odnalezienie go i potwierdzenie czy ten człowiek, który zmienił swoją tożsamość i jest teraz lekarzem dentystą, jest faktycznie byłym SS-manem z Oświęcimia - .Lutzem Krohlem. Dziennikarz LORRIMER udaje się do wioski NOVALOSA, leżącej już poza zasięgiem jakiejkolwiek normalnej komunikacji, której biedni mieszkańcy mają tylko na co dzień ciężką pracę i jedynie starego księdza w ubożuchnym kościele i lekarza, który leczy ich przeważnie bez zapłaty. Spotkanie dziennikarza  udajacego fotografa i lekarza  obecnie KARLA   SIEMMLE, od razu wzbudzają w tym ostatnim niepokój. Splot nieoczekowanych wydarzeń z napadem bandyckim na wioskę i żądaniem przez bandytów okupu za porwanych, skrepowanych więzami : dziennikarzem, dentystą i młodą dziewczyną Mercedes  służącą u lekarza, powoduje w we wsi popłoch. Bandyci są bezwzglęni, pijani i wciekli po nieudanym skoku na bank, a okup ma im wynagrodzić poniesioną stratę. Jedyną osobą która może spowodować, że mieszkńcy złożą się na okup jest staruszek ksiądz. Czas upływa i kiedy pozbywając się wszystkik swoich oszczędności mieszkńcy wykupują dentystę - bandyci odchodzą zabierając ze sobą porwanych. Ucieczka przez groźną, zimną i pozbawioną wody górską krainę jest koszmarem, tak dla skrępowanych sznurami porwanych jak i dla porywaczy. Cały czas trwa pomiędzy dziennikarzem a dentystą dialog w którym lekarz zaklina się że nigdy nie zabił w obozie więźnia, a dzienikarz nie może wyjść z podziwu, że tyle dobrego dla całej wsi zrobił lekarz. Czy wina jest odkupiona ? Czy można  odkupić takie zbrodnie o które był wg. zleceniodawcy oskarżony były SS-man. Dla całej wioski był  to człowiek godny szacunku i dla jego uwolnienia pozbyli się wszystkiego co przez całe swoje życie oszczędzili. Dalsze losy bandytów i porwanych zostały niespodziewanie rzostrzygnięte, a powrót do wsi dziennikarza zamkął definitywnie tak poważny i niepokojacy temat : zbrodni i kary.

To pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam i myślę, że było warto.

wtorek, 29 listopada 2022

HARRY MULISCH. " ZAMACH "

 Treść tej ksiżki zafascynowała filmowców i została sfilmowana, a film został ohonorowany OSCAREM. Autor kaiążki to Holender zamieszkujący w Haarlemie, w którym to mieście niedaleko Amsterdamu w styczniu 1945 roku doszło do zamachu, a. dokonali zamachu członkowie Ruchu Oporu na wyjątkowo okrutnym w czasie przesłuchiwań więźniów, komendancie miejscowej policji, ściśle współpracującym z faszystami.Zamach miał miejsce przed domkami jednorodzinnymi w momencie kiedy jechał tamtędy komendant policji rowerem,jak zwykle tą samą trasą i o tej samej godzinie co zawsze. Paradoksem było, że domek nosił nazwę " WYPOCZYNEK ".  Świadkiem tego zamachu byli mieszkańcy  domku ;  rodzice, oraz dwaj synowie - 12-latek i jego starszy brat. Nie udało się starszemu z braci odciągnąć zwłok pod inny domek, bo sąsiedzi znów je przyciągnęli pod ich domek, a błyskawicznie przybyli SS-mani aresztowali i zastrzelili rodziców i złapanego po chwili starszego chłopca, a dom doszczętnie spalili. Młodszy, chłopak - pierwszoplanowa postać powieści  został aresztowany i po nocy spędzonej w celi z ranną kobietą,  odwieziony do bezdzietnego małżeństwa w Amsterdamie.  - bliskiej rodziny ojca czy też matki. Chłopak przez całe swoje dzieciństwo i młodość stara się wyprzeć z pamięci tragiczne wydarzenia z ostatnich dni wojny, ale przeszłość do niego powróciła w dorosłym życiu. Najpierw spotyka syna kolaboranta zastrzelonego w zamachu, później poznaje samego zamachowca, a dyskusje i rozmowy pomiędzy nimi są wręcz pasjonujące, Skojarzył w rozmowie z zamachowcem, że ranna młoda kobieta w celi  brała też udział w zamachu i była jego miłością i została też  rozstrzelana. Nasuwają się pytania : czy bezwzglednie konieczna zemsta usprawiedliwia jej konsekwencje w postaci śmierci kilku niewinnych ludzi ? Na pytanie zadane  spotkanej przypadkowo po latach sąsiadce z domku obok ( kiedyś jego dobrej koleżanki) dlaczego zwłoki odciagnięte od ich domku przez starszego brata zostały podrzucone ponownie pod ich dom - dostał ospowiedź która go zaskoczyła, tak jak i czytelników - bo to była mniejsza tragedia. Cała książka jest wielkim rozważaniem o zemście i jej konsekwancjach i chociaż chłopak otoczony miłościa wójostwa, skończył studia medyczne, osiągnął w życiu sukces, założył rodzinę ale - przeszłość i pamięć o niej ciągle do niego powraca.
Bardzo ciekawa i poruszajaca powieścć oparta na faktach.    POLECAM  
  
Zawsze gdy czytam tego typu książki nasuwa się konkluzja, że nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach EUROPY  ludzie przeżywali koszmar wojny, głód, biędę, niedostatek, niepokój o najbliższych i strach przed śmiercią.




poniedziałek, 28 listopada 2022

ALEXANDER L.KIELLAND ( 1849 - 1908 ) " KAPITAN WORSE "

 Znowu zupełnie przypadkiem szperając po półkach z książkami w sanatorium natknęłam się na norweskiego pisarza i  to uznanego za jednego z czterech najwybitniejszych pisarzy tego kraju. Jego twórzcość cechuje tzw. realizm krytyczny. Krytycyzm   ten dotyczy w tej ksiażce działalności sekty HAUGIAN, która rozpowszechniała w kraju ponad 150 lat temu przez swoich wędrujących kaznodziei wypaczone i defetystyczne " prawdy " zawarte w Piśmie Świętym. Wszystko co piękne, pełne uczucia np. zjawiska przyrody : wschody i zachody słońca i co tylko wzbudzało w człowieku zachwyt - było dziełem szatana. Głosili  pokorę, posłuszeństwo, pokutę, ubóstwo, chociaż starszyzna będąca w sekcie w miasteczku SANDAGARD żyła dostatnio i nie gardziła bogactwem ani dobrym jadłem. Pastorzy nawoływali ludzi do zaprzestania praktyk sekciarskich, ale byli też tacy co z nimi się zgadzali - tzw. czarny protestantyzm, ale było też wielu wrogów tej obłudnej i niebespiecznej dla ludzkich umysłów sekty. W takiej właśnie atmosferze panującej w miasteczku, przypływa z dalekiego RIO DE JANERIO oczekiwany od dluższego czasu kpt. WORSE na swoim statku NADZIEJA RODZINY. Jest wesoły, lubiany, bogaty i szczodry. Nawet poważny i ambitny konsul Morten Gorman skorzystał z jego oferty pomocy dla upadajacej firmy związanej z połowami. Ale " sekta "czuwa i to w postaci świętoszkowatej mamuśki dwóch córek, która często przewodzi spotkaniom sekty, a jej córka - piękna Sara czyta zebranym słowa z Pisma Świetego, strasząc szatanem i  ogniem wieczystym wszystkich niewiernych .Jej uroda i piękny głos zawrócił w głowie kapitanowi, a mamuśka  wyjątkowo despotyczna Pani Torvestad, oprowadziła do ich ślubu, wbrew radom przyjaciół kapitana.  Ogromna różnica wieku zrobiła swoje - ona tylko mu czytała o jego złym i grzesznym życiu, a on słuchał i zwolna zaczął wierzyć w swoję straszne przewinienia, zauroczony jej głosem. Nawet miłość do miłego kaznodziei, która owładneła Sarą została przez nią zdeptana jako grzeszna pokusa. Tragedią zakończyła się też miłość siostry i wymuszanie zareczyn z niekochanym chłopakiem - młoda Henrietta popełniła samobójstwo. A nasz kapitan zwolna odchodził z tego świata karmiony jedynie wizjami wiecznego potępienia. Już przestał istnieć wesoły kompan, serdecznego przyjaciela kapitana Randulfa - uśmiechniety towarzysz przy lampce wina - w łożu leżał wrak człowieka pozbawiony zdrowego rozsadku i własnej woli - umierał.

Tak to właśnie przedstawił autor, wróg i krytyk sekciarstwa. Są jeszcze wątki opowiadające o młodym kaznodziei i jego losach. A miasteczko SANDAGARD istnieje, jest wielką  atrakcją turystyczną, znane z muzeum przetwórstwa śledzi i konserw, pięknego położenia nad fiordem i zabytkowej architektury..Przewodniki turystyczne zachęcają do jego zwiedzania - bo WARTO tak jak i przeczytać WARTO  tę opowieść o ludziach w nim mieszkających  ponad stu lat  temu i ich lisach.

SANISŁAW LEM. SZPITAL PRZEMIENIENIA.

 Kiedy po pogrzebie stryja STEFAN TRZYMECKI młody, świeżo upieczony absolwent medycyny spotyka dawnego kolegę ze studiów - STASZKA,  jego dotychczasowe życie zmienia się diametrialnie. Namówiony przez niego podejmuje pracę lekarza w Szpitalu  "PRZEMIENIENIA"  w charakterze psychiatry - bo właściwie ten szpital  - sanatorium jest sziptalem psychiatrycznym. Jest to okres początku II Wojny Światowej, ale już do lekarzy docierają  opowieci o likwidacji tego rodzaju placówek przez okupanta. Stefan poznaje pracujących tam lekarzy, ale przede wszystkim pacjentów.A jest ich sporo i to z jaknajróżniejszymi objawami choroby : maniacy, szaleńcy, utalentowani i tępi umysłowo, wręcz przerażający obraz ludzkiego upadku i umysłowego upośledzenia. Lekarze też są zadziwiająco różni : i tak kolejno : dyr sanatorium dr adiunkt PAJĄCZKOWKI,  (z ksywką - Pajpak ), piękna dosyć tajemnicza Pani dr NOSILEWKA, dr MORGLEWSKI z pasją doszukujący się odstępstw od normalności  wród ludzi sławnych i  prowadzący olbrzymią kartotekę na potwierdzenie swojej teorii, dr KANTERS  - chirurg, szaleńczy kolekcjoner dosłownie wszystkiego. W sanatorium na specjalnych warunkach jest znany naukowiec : Jego Magnificencja Prof, ŁĘDKOWSKI  ( z całym swoim życiowym dobytkiem) ukrywający się tu przed okupantem, oraz wyjątkowy uryginał, znany poeta - filozof, zadufany w sobie, myślący że ma we wszystkim rację i w każdej dyskusji wierzący w swoją niezachwianą pozycję najmądrzejszego i nieomylnego ( wg mnie wyjątkowy kabotyn) - ORYBALD SEKUŁOWSKI. Jednak gdy do szpitala wkroczyła uzbrojona "banda" SS-manów i zaczęła robić w okrutny i brutalny sposób " czystkę" - dotychczasowi  wielcy bohaterowie okazali się maluczcy i tchórzliwi na czele z Wielkim Poetą,  ktoś uciekał, ktoś popełnił samobójstwo a inny zaproponował współpracę z okupentem, a nasz bohater wraz z Panią doktór po prostu odszedł z tego miejsca kaźni -  cmentarzyska, które pozostało po szpitalu. W tle tej powieści jest ciekawy wątek o ludziach z ruchu oporu, mający swoją kryjówkę w pobliskich lasach i w stacji transformatorowej,

Ciekawa, momentami budzaca grozę, powieść ST. LEMA  tym bardziej wiarygodna,, że napisana przez człowieka będącego z wykształcenia lekarzem. Wpadła mi ona przypadkiem w ręce wczasie pobytu w sanatoium, tak jak i kilka innych ciekawych przeczytanych przeze  mnie powiesci wydanych przed półwiekiem.

środa, 12 października 2022

TONY PERSONS. MĘŻCZYZNA I CHŁOPIEC.

Gdy miał 25 lat HARRY został najszczęśliwszym ojcem PATA. Wszystko w jego życiu układało się doskonale. Piękna i mądra żona, cudowny synek, dobra praca, troskliwi wspaniali rodzice. Ale nadeszła trzydziestka i w jego życiu wszystko się zawaliło. Jeden głupi krok, jedno zapomnienie się po kilku drinkach i wyjątkowo głupi wyskok, bez uczucia, bez zaangażowania z koleżanką z pracy.Nigdy żona mu tego nie wybaczyła i spełniając swoje ambitne marzenia wyjeżdża do Japonii by zostać tam tłumaczką,.    Synek jak na razie zostaje z Harrym.do czasu stabilizacji życiowej żony. I od tego momentu Harry zaczyna być w każdy powszedni dzień dla Pata i ojcem i matka, i opiekunką i powiernikiem jego. . dziecięcych marzeń. Trudno mu nauczyć się prania, gotowania, kąpania, sprzątania i wszystkich tych żmudnych czynności,  które musi wykonać by dorównać w oczach synka nieobecnej matce. Traci pracę, popada w długi i tak jedna chwila zapomnienia spycha go w dół. Wypadek synka , pobyt w szpitalu pozwala mu zrozumieć  ogrom odpowiadzialności jaki spadł na niego, ale więź uczuciowa z synkiem jest wyjątkowa, a żony  walka o synka doprowadzaja go do rozpaczy. Poznał co prawda inną kobietę, wyjątkową,  też pokaleczoną przez życie, z kilkuletnią córeczką,  ale czy dalsze jego życie jakoś się ułoży i wygra walkę o ukochanego synka ? Czy udzyska pracę ?  Czy dojdzie do porozumienia z żoną w sprawie wspólnej opieki nad Patem ? Tego  dowie się czytelnik o ile sięgnie po tę ciekawą, pełną uczucia a do tego odrobinę psychologiczną książkę o tym jak mężczyzna zmienia swój męski świat na świat w którym musiał sprostać zupełnie innym zadaniom. Zupełnie niezła pozycją wydawnicza  - polecam.                                                                                                                                                                                                                                                                                                     

wtorek, 11 października 2022

PRZEMYSŁAW PIOTROWSKI. " PIETNO " " SFORA " " CHERUB "

Ta  trzytomowa seria wydarzeń kryminalnych jest wprost porażająca w  opisach okrucieństwa, wynaturzeń i dewiacji seksualnych. Trudno streścić tę fabułę ani mądrze skomentować.Wszystko zaczyna się w sierocińcu prowadzonym przez    "Siostry Hieronimki ",  na czele z "Matką  Przełożoną -  GWIDONĄ". Horror jaki przechodzą wychowankowie tej placówki nie mieści się w żadnych normach . W imię Boga cierpią kary  - najczęściej niezasłużone, często w podziemiach budynku, chłosty i głodówki to norma, ale najpotworniejsze są zbrodnie popełniane przez  " wizytujących " hierarchów kościelnych  ( i  nie tylko )- oczywiście za pełną aprobatą GWIDONY - to zwyrodnienia seksualne, wręcz bestialska momentami rozpusta seksualna popełniana na dzieciach - tak chłopcach jak i  dziewczynkach. Wszystko to oczywiście ma wpływ na dalsze losy wychowanków i to wyjątkowo negatywny. Jest jeden z niewielu wyjątków to nasz bohater  IGOR BRUDNY,  który  srogo i często karany nigdy się nie poddał i unikał przez cały swój pobyt w sierocińcu kontaktów z jej klientami.  IGOR BRUDNY  - komisasrz śledczy w policji,  który  zmienił nazwisko po opuszczeniu tej  " zacnej " placówki wychowawczej, ze swoją partnerką Julką podejmują trudne śledztwa na terenie zielonogórskim - właśnie tam gdzie znajdował się przed laty sierociniec. Dzieki wyjątkowemu zaufaniu i wsparciu odzielonemu mu przez inspektora tamtejszej policji Romualda Czarneckiego -  rola Brudnego w prowadzonym śledztwie jest pierwszoplanowa, a ogrom wyjątkowych okoliczności zbrodni i przedziwnych wydarzeń przerasta wyobraźnię czytelnika. Wszystko co się dzieje, chociaż minęło już wiele lat jest ściśle powiązana z byłym sierocińcem, jej wychowankami i  ich losami.

Oczywiście to nie jest książka dla wszystkich czytelników. Kogo taki temat interesuje, a lubi kryminały z dreszczykiem, a wlasciwie bardzo mocny horror - ten przeczyta. Kilka nazwisk jest w tych powieściach prawdziwa, niektóre sytuacje też miały  miejsce w Polsce, a reszta to już przeważnie fantazja i fikcja literacka. Ja po przeczytaniu kilku pozytywnych rezenzji przeczytałam te trzy tomiska i nie żałuję.