czwartek, 29 kwietnia 2021

ANDREW GROSS . "" K R A C H "

 To nie był terroryzm w powszechnym tego słowa  znaczeniu - to było coś gorszego czyli upadek i krach obejmujący dużą część systemu finansowego USA. Jak kostki domina wszystko kolejno się sypie. Najpierw zaczynają upadać banki - kolosy finansowe, tracą wartość akcje na giełdach i ważne strategiczne fundusze inwestycyjne. Do tego następują po sobie dziwne dwa tragiczne wypadki : morderstwo tradera i jego rodziny oraz wątpliwe  samobójstwo drugiego tradera. Zaczyna się horror gdy na światło dzienne wychodzą fałszywe tranzakcje, fałszywie publikowane zyski i co za tam idzie miliardowe straty powodujące zapaść finansową.

Były policjant detektów TY  HUCK z przerażeniem poznaje na ekranie TV twarz zamordowanej żony tradera, swojej najlepszej przyjaciółki ( i nie tylko) i to go inspiruje do prowadzenia bardzo wnikliwego. a nawet  niebezpiecznego śledztwa. Wypadki nastepują jeden po drugim, śledztwo, wielki spisek sięga korzeniami na szczyty finansiery, a odpowiedzialni za KRACH likwidują świadków. W śledztwie razem z Huckiem bierze cały czas  udział niezmordowana, dociekliwa agentka rządowa co dodaje kolorytu powieści.

Ciekawa, z bardzo dobrymi recenzjami,  z wieloma wątkami , trzymająca w napięciu do ostatniej strony współczesna proza kryminalna - warta przeczytania. Przeczytałam z dużym zainteresowaniem Polecam.

środa, 28 kwietnia 2021

ANTHONY CAPELLA. " OFICER ŚLUBNY "

 Akcja powieści obejmuje okres II Wojny Światowej na terenie Włoch w Neapolu i w małej wiosce u stóp Wezuwiusza. W Neapolu stacjonują już wojska alianckie,  a młody oficer angielski Goulde James  musi się zmagać z trudną  weryfikacją ewentualnych  przyszłych ŻON przebywających tu żołnierzy angielskich i amerykańskich. To nie są zakochane młode dziewczyny  raczej w więkrzości prostytutki. W Neapolu tak jak i w innych wyzwolonych miejscowościach króluje prostytucja, korupcja i przekupstwo, a nad nimi władzę absolutną mają gangsterzy. A w małej wiosce, w małej gospodzie króluje śliczna  Livia, jej dwie bawolice i pyszności które pichci jako doskonła kucharka którymi karmi mieszkańców wioski i przypadkowych gości. Losy Liwii przez wyjatkowo podłego Alberto najpierw sprowadzają do Neapolu, a następnie rzucają w głąb Europy gdzie trwa wojna. Livia i James których przeznaczeniem okazało się prawdziwe uczucie zostali brutalnie rozdzieleni i ich losy to ciekawa część akcji powieści.

Wyjątkowo mnie zaciekawił opis wybuchu Wezuwiusza, akcje ratunkowe ze strony wojska oraz zawziętość, upór  i determinacja mieszkańców wsi w obliczu tej strasznej katastrofy.

JOSEPH FINDER. CZŁOWIEK FIRMY.

 W zasadzie cała treść to finansowe perypetie FIRMY,  zbytnie zaufanie SZEFA do nadzorującego finanse księgowego i wątek kryminalny. Szefem jest Nicholas Conover - wdowiec, ojciec 11-letniej Julii i 15 - latka  Lucasa. Dzieci kocha nade wszystko, a ich bezpieczeństwo jest dla niego priorytetowe  -  i dlatego gdy na super strzeżonym luksusowym osiedlu dochodzi do okrutnego zabójstwo psa  - postanawia być czujny i prosi o szczególną ochronę Rinaldiego - ochroniarza. Niestety mylny trop doprowadza Nicholasa do  Andrew Stadlera chorego na schizofrenię,  który w ramach redukcji zatrudnienia sam odszedł z FIRMY. Gdy w nocy zaniepokoiły go odłosy z zewnątrz używa broni i sprawy zaczynają się komplikować, a do tego nawiązuję dosyć intymną przyjaźń z  córką Stadlera, a powiernikiem nocnego zdarzenia staje się Rinaldi - ochroniarz z nieciekawą przeszłością.

Niezbyt trzymający w napięciu kryminalik - jedynie zakulisowe,  mroczne i zagmatwane działania dażące do upadku i przejęcia Firmy są dosyć ciekawe.


wtorek, 23 marca 2021

JACEK KARCZEWSKI. " JEJ WYSOKOŚĆ GĘS " OPOWIEŚCI O PTAKACH

Od pierwszej do ostatniej strony z przyjemnością czytałam tę świetną OPOWIEŚĆ O PTAKACH . Zwyczaje, obyczaje, wędrówki i przeloty, trasy tych wędrówek, porozumiewanie się między sobą, gniazdowanie, wychowywanie potomstwa i wiele, wiele innych ciekawostek.To ptaki  i ich śpiew bardzo często inspirują kompozytorów, wzbudzają chęć uwieczniania ich na pięknych zdjęciach, a tajemnice ich migracji zachęcają entuzjastów do  "podróżowania" z nimi. Autor bezlitośnie obnaża ludzkie, często niegodne zachowania wobec tych skrzydlatych cudów przyrody, przytacza przesądy, brak wiedzy, a także pseudowiedzę niektorych pseudo - uczonych. Przyznaje jednocześnie, że wielki bagaż tajemnic jest do odkrycia przed nami.  Powiedzenie głupia gęś absolutnie nie pokrywa się z prawdą o nich, a nazwa głuptaki wręcz obraża te odważnie chroniące z determinacją swoje pisklęta morskie ptaki. Na każdej stronie czytelnik znajduje ciekawe opisy, spostrzeżenia, podziw i fascynację tymi skrzydlatymi istotami. Od szarego wróbla, poprzez ptactwo leśne i wodne, aż do naszych rodzimych  "gości " przy karmikach  wszystkie są wyjątkowe!.
PAN JACEK przekazuje nam rzetelną wiedzę, często z humorem, ale też z niezwykłym zatroskaniem o przyszłość licznych ginących gatunków.
Obszernie opisane są instytucje, stowarzyszenia, wydziały uczelni, uczeni i wolontariusza, profesjonaliści i amatorzy, którzy często całe swoje życie podporządkowali obserwacji ptaków, ratowania ginących gatunków, walki z degradacją obszarów gniazdowania i z bezmyślnym często okrutnym łowiectwem. Niekończąca jest lista ptaków : od łabędzi,  mew,  najróżniejszych gatunków kaczek,  żurawi, do pięknych bażantów,  bocianów, cietrzewi,  aż do setek małych skrzydlatych istotek. Jedne śpiewają,  jedne gwiżdżą, inne gulgoczą, pohukują, gdaczą i świszczą - to świat pełen niezwykłych odgłosów, melodii i kunsztu wokalnego.

Serdecznie  POLECAM! i treść do czytania i zdjęcia do oglądania.

poniedziałek, 8 marca 2021

PAULLINA SIMONS. BELLAGRAND ( t.I i t.II )

 Z ciekawością sięgnęłam po dwa tomy tej książki i okazało się, że jest jedna z pierwszych części sagi, którą przed laty czytałam o Aleksandrze, Tatianie i ich losach w czasie  II Wojny Światowej.

 Śliczna młodziutka sycylijka, która z matką i bratem w poszukiwaniu lepszego życia przybyła do USA i zakochana z wzajemnością poślubiła "cywilnie" Harrego, a losy ich małżeństwa to zasadnicza treść BELLAGRAND.  Małżeństwo to dla jego bardzo bogatej i usytuowanej rodziny z wyższych sfer było od początku mezaliansem, a Harry nie próbuje nawiązania żadnych osobistych kontaktów z rodziną. Kilkanaście przeżytych lat przez tę zakochaną parę to bieda i ubóstwo, a także bogactwo i kolejne tragedie po utracie oczekiwanego i upragnionego przez nią dziecka. Ona ciężko fizycznie pracuje, lojalna i kochająca, a On w zasadzie pracą się brzydzi tylko studiuje, rozmyśla, protestuje i walczy ze znienawidzonym kapitalizmem,  zapatrzony w ideały komunizmu, króre docierają z Rosji ,a później ZSRR a postaci agitacyjnych broszur i książek. Pisze, tłumaczy, działa w Związku, strajkuje, agituje i odsiaduje kolejne aresztowania za nielegalną działalność i odsiaduje kolejne wyroki.. Gdy dzięki ojcu i spadkowi po matce następuję cudowna odmiana ich losów i nadchodzu dzień narodzin wyczekiwanego synka - Aleksandra znowu następuje odmiana ich życia.. Z początku wolno, ale w tajemnicy przed żoną Harry "zaprzepaszcza" całą fortunę wzbogacając PARTIĘ. Nic już nie może zmienić jego postanowienia : tylko z radością zgadza się na deportację do "wyśnionego raju " - oczywiście z żoną i synkiem. Ich dalsze życie to pełne  biedy i głodu egzystencja. A dalsze ich losy to następne tomy sagi - muszę koniecznie przeczytać!

Ciekawa i  dobra opowieść w której opisane realia autorka poznała napewno z opowiadań ojca i z własnych wspomnień - 

piątek, 19 lutego 2021

FREDERIC MARTEL. '' S O D O M A " Hipokryzja i władza w Watykanie.

SODOMA  to wyjątkowo ciężka lektura - przydługa i momentami przynudzająca, chociaż w założeniach  autora dziennikarza i socjologa miała być dokumentem - reportażem. Sporo w niej rzetelnie sprawdzonych faktów, ale też i domniemań i watykańskich ploteczek. Poza samym autorem, w przeprowadzonych wywiadach brała udział kilkudziesięcioosobowa ekipa tłumaczy, specjalistów, teologów i innych znawców kultury katolickiej i Watykanu.. Niewątpliwie w tym zamkniętym i dosyć konserwatywnym świecie rządzą od lat  MICE - czyli : MONEY, IDEOLOGIA, KORUPCA I KOMPROMITACJA oraz WYNATURZONE EGO. Autor przeprowadził setki rozmów i wywiadów, począwszy od szeregowych księży, poprzez kleryków, seminarzystów, gwardzistów, aż do najwyższych hierarchów kościoła katolickiego. Odwiedził, przez cztery lata zbierania materiałów do tej książki, kraje Europy, Amerykę Południową, sporo  placówek katolickich w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Rozmawiał, wysłuchiwał, zadawał pytania i bardzo często dziwił się szczerości niektórych wypowiedzi. Opisał dosyć dokładnie "IDEOLOGIĘ WYZWOLENIA", niechlubne działanie olbrzymiej  "armii" tzw. "LEGIONÓW CHRYSTUSA" i  ich nieprawdopodobne bogactwo (Ameryka Połudnowa) i zakamuflowany związek tych ostatnich z Watykanem. 

SODOMA to ukrywanie własnej orientacji seksualnej, to homofobia, hipokryzja, mająca chronić w szafie albo tworzyć tzw. parafie -  wg watykańskich informatorów, czynnych homoseksualistów. Najbardziej jednak mnie zbulwersowało opisane w reportażu życie w przepychu, apartamenty, wyszukane pełne pretensji stroje, wystrój wnętrz z własnymi portretami i PYCHA niektórych hierarchów, którzy powinni żyć wg. kanonów katolickiej wiary diametralnie inaczej. Dosyć szczegółowo,  ale też i wybiórczo są opisane pontyfikaty ostatnich papieży w tym - JP II wg autora mistyka, antykomunisty i konserwatywnego przeciwnika antykoncepcji  (to w wielkim skrócie charakteryzacja), który w ostatnich latach całkowicie zaufał swojemu osobistemu doradcy - St.Dziwiszowi zastępującego faktycznie schorowanwego papieża.  Benedykta XVI opisuje jako konserwatywnego, kostycznego homofoba i mizogenisty, wyjątkowego eleganta, wielbiciela Mozarta, ale też oderwanego od rzeczywistości XXI wieku. Kolejne rozczarowania jakie go spotkały, dwie super afery VATILEAKS, brak umiejetności w obcowaniu z tłumami wiernych (co doskonale potrafił JP II) i zmaganie się  własną niedoskonałością przy wyjątkowej męskiej miłości do własnego wg autora  sekretarza, przelała możliwości sprawowania dalszej władzy i spowodowało jego odejście. Wg Martela ten pontyfikat to osobista droga krzyźowa Benedykta.

Taki Watykan zastał FRANCISZEK, który jako jezuita i doskonały, ale i  bezwzględny dyplomata rozpoczął jakże trudną misję OCZYSZCZANIA tej zdeprawowanej owczarni. Ma wrogów więcej niż mógł się spodziewać, chociaż dobrze orientował się w stosunkach panujących w państwie watykańskim, ma wyjątkowo poważne problemy. Nie dziwię się, że ma także i u nas wrogów, bo przecież i nasi hierarchowie nie żyją w ubóstwie i cnocie czystości.

Na pytanie, które bardzo często było zadawane - dlaczego Kościół - Watykan nie zabierał głosu w sprawie pedofilii i nie potępiał jej wyraźnie i głośno,  dopiero teraz odpowiedziano: bo obowiązywała w tej sprawie tzw  "tajemnica papieska", którą dopiero  zniósł w 2019 r  papież FRANCISZEK.

Te opisane skandale, hipokryzja i wszechobecna dwulicowość to nic nowego - od kilkuset lat tak się działo i dzieje i nie ma to nic wspólngo z WIARĄ, bo wiadomo że każda władza obsolutna deprawuje i  taki  Kościól, jaki został opisany ja traktuję jako wynaturzoną  instytucję, która nie ma nic wspólnego z prawdziwym KOŚCIOŁEM chrześcijańskim.

,






   


czwartek, 28 stycznia 2021

TIM WILLOCKS. "R E L I G I A"

 "RELIGIA" to monumentalna powieść oparta na historii Malty z jednoczesnym wątkiem ubarwionym  fantazją autora.  Powieść  składa się z kroniki opisującej dzień po dniu okres od 13 -ego maja 1565 roku do 8-ego września 1565 roku czyli cały okres walk o Maltę, oraz z PROLOGU w którym czytelnik poznaje młodego MATIASA TANNHAUSERA  - syna kowala z małej górskiej wioski na którą, napadli w 1540 r.u tureccy najemnicy.  Na jego oczach rozegrała się tragedia rodziny, a on został uratowany przez oficera  tureckiego ABBASA  i wcielony do służby Tureckiej Porty. 

Po 25 latach wybuchła największa wojna dwóch religii ówczesnego świata, pomiędzy olbrzymią armią SULEJMANA pod wodzą MUSTAFY majacą za cel pokonanie Zakonu Rycerzy Św. Jana - joanitów zwanych szpitalnikami, którzy sami swój zakon nazywają RELIGIĄ i stacjonującym w twierdzy na Malcie. I jedni i drudzy dążą do wzajemnego unicestwienia - jedni z imieniem Chrystusa i Matki Bożej na ustach, drudzy z imieniem Allacha  Jednych do walki zagrzewają pieśni nabożne, nabożeństwa  i msze, drugich śpiewający mauzin i  strofy Koranu. Gdy dokonała się turecka inwazja to rozpoczęła się straszliwa, krwawa, bezlitosna walka na miecze, szable, sztylety, siekiery, oszczepy i wszystko co można jeszce użyć dla odpędzenia z murów wroga. Doskonale wyszkoleni janczarzy, całe rzesze bezlitosnych najemników i wszyscy oni walczący z niesamowitą nienawiścią i odwagą, a setki  ofiar padających pod ciosami nie robią na nikim wrażenia, i tak upływa  dzień po dniu. Niesamowity heroizm, odwaga i determinacja obrońców nie przerywa oblężenia i niektóre twierdze padają pod przeważającą siłą wroga. Wszachobecny odór krwi, ekstramentów ludzkich rozładających się w upale ciał to makabryczna sceneria, a do tego sępy, wrony i miliony much to właśnie realizm sytuacji.

W  takiej właśnie scenerii spotykamy naszych bohaterow : Mattiasa Tannhausera żołnierza doskonale wyszkolonego przez tureckiego opiekuna Abbasa będącego teraz doradcą de La Valetta, ale przede wszystkim opiekuna dwóch kobiet  - pięknej Carli (poszukującej na Malcie syna ORLANDA)  i  jej wiernej towarzyszki i powiernicy Amparo - młodej dziewczyny o zbrukanym ciele ale czystej duszy. Mattiasa wspiera w opiece nad kobietami zabijaka, olbrzymiego wzrostu Anglik -   Bors - przyjaciel i wspólnik ich dawnych handlowych interesów.

Są jeszcze inni bohaterowie poza Mistrzem da La Valette, jego doradcą Olivierem Starkeyem, wspaniałym ojcem Lazarem - mnichem, lekarzem, zielarzem i niezrównanym  chirurgiem,  pełnym empatii w stosunku do rannych, oraz wielu innych, a w tym i ludzie ŻLI, ale w swoim mniemaniu wspaniale slużący Bogu i Papieżowi to Inkwizytor LUDOVICO   kochający obsesyjnie zadawnioną miłością Carlę i jego nieodłączny wierny " przyboczny", bestialski oprawca, zboczeniec Anaclet.

Przeczytałam tę kilkusetstronicową książkę o krwawej i makabrycznie okrutnej walce i to w imię chrześcijańskiego BOGA jak i w imię islamskiego Allacha, o tysiącach zabitych i ciężko okaleczonych i nie wyobrażałam sobie dotąd jak to strasznie i bestialsko się odbywało.

P.S.  Trochę znam MALTĘ  i czytając " RELIGIĘ' 'odnajdywałam w niej opisy poznanych twierdz. bastionów i kościołów ( chociaż minęło ponad 450 lat ) - dlatego moje odczucia są napewno subiektywne tym bardziej że dostałam tę książkę od ukochanej wnuczki mieszkajacej na Malcie.To piękna, bajkowa wyspa ze starą zabytkową architekturą        P OLECAM.