wtorek, 31 stycznia 2023

ANNIE ERNAUX ' LATA ' ( Nobel 2022r. )

Powieść społeczno - obyczajowa, a może osobiste notatki, zapiski i obserwacje codziennych wydarzeń na przestrzeni lat ? Nie wiem jak nazwać tę książkę, której akcja rozpoczyna się tuż po drugiej  Wojnie Światowej, kiedy jaka mała dziewczynka uczestnicząc w rodzinnych obiadach słuchała opowieści starszych o minionej wojnie. I tak w ciągu lat autorka z dziewczynki staje się panienką, póżniej mężatką, matką, samotną matką i babcią. Lata biegną, Ona ogląda co jakiś czas własne zdjęcia z różnych okresów swojego życia i już jako dojrzała kobieta pisze wspomnienia. Nie są to jakieś osobiste z własnego życia wzięte zdarzenia, ale zdarzenia, wydarzenia, wojny, terroryzm, tragedia w USA zmiany pokoleniowe, rozwój technologii, loty w kosmos, upadek muru berlńskiego i sporo innych zjawisk, które albo zostały zapamiętane albo powoli odeszły w niepamięć. Francja i jej społeczeństwo żyje też swoimi własnymi problemami, zmianami, konfliktami  np w 1968 roku strajkiem studentów, kolejnymi wyborami  prezydenckimi na przestrzeni lat, problemami z mniejszością etniczną, raz z nadzieją na lepsze jutro, raz zawiedzeni. Raz pełni entuzjazmu, innyn razem  stają się z wolna jedynie społeczeństem konsumenckim. Przecież ciągle idzie nowe i trzeba myśleć o zmianach tak w domu jak i w pracy, Nowa technologia nie pozwala czekać, są już pralki automatyczne, nowoczesna telewizja satelitarna, laptopy, a już od dłuższego czasu telefony komórkowe. Trzeba iść z postępem bo można pozostać z tyłu. Książkę pisała autorka już w wieku dojrzałym, więc z dystansem, nabytą życiową  mądrością, a do tego sama będąc wykładowcą języka francuskiego pisze bardzo przystępnie, nie unika bezpośrednich bardzo ludzkich wspomnień o kobiecie, jej kobiecości i przypadłościach, o dawnych jakże zacofanych i dla nas już zacofanych poglądach i zwyczajach. A teraźniejszość - to na tle mijającej historii -  wyzwolenie  z klasowych ograniczeń, wyzwolenie polityczne, no i wyzwolenie seksualne.

Chociaż FRANCJA i jej rozwój daleko zostawiła z tyłu  powojenną Polskę w jej zaściankowej i szarej rzeczywistosci socjalizmu, nie możemy odmówić sobie wielu podobieństw w dążeniu do rozwoju kultury, dążeniu do zaspokojenia potrzeb materialnych i ogólnego pozytywnego społecznego rozwoju. Już nie jesteśmy biednym sąsiadem ze wschodu Europy. To są tylko moje małe dygresje po przeczytaniu tej świetnej opowieści o jednym życiu na tle codziennych zmian społeczno - politycznych we Francji . 





sobota, 28 stycznia 2023

JOZEF SKVORECKY ' TCHÓRZE '

 Autor  opisując jeden tydzień m-ca maja 1945 roku w Czechosłowacji (od dnia 4-go do dnia 11-ego)  nie pozostawia  "suchej nitki " na swoich rodakach wnikliwie obserwujać ich zachowanie przed końcem wojny w niedużym miasteczku przygranicznym Protektoraty Czech i Moraw.Narratorem tej powieści jest młody człowiek, a jej bohaterami  są jego koledzy i kumple z zespołu jazzowego. Niby coś ma się dziać - ale co ? ma być może rewolucja, a może powstanie ?  Dyskutują, rozmyślają, pytają jedni drugich, ale są ospali, bez entuzjazmu i  dokładnie tacy sami jak ich rodzice bezwolni. Dotychczasowe ich życie przebiegało pod okupacją dosyć spokojnie, a wszyscy znani miejscowi notable, własciciele firm, ludzie na stanowiskach, nowobogaccy  oraz arystokracja doskonale dogadywali się z Niemcami. Mieli tzw. święty spokój i zupełnie nie zaznali prześladowań. Owszem miejscowi Żydzi tak jak w całej Europie i Cyganie doznali cierpień i ginęli - ale to przecież nie dotyczyło ich. Cały bunt młodych to tylko muzyka amerykańska  - czyli jazz i ubieranie się z przsadną tzw. bikiniarską modą. Była praca przymusowa, ale nie taka znowu niewolnicza  jak gdzie indziej. W Polsce był ruch oporu, młodzi walczyli i ginęli, a po wojnie dopiero nastała "era" jazzu i stylu życia innego niż wprawadził u nas tzw. "socjalizm"  i już nie szarość i nijakość tylko kolorowo i z fasonem  - zupełnie odwrotnie niż u południowych sąsiadów u których  tylko starsze pokolenie nie okazywało entuzjazmu słuchając tej " szalonej " muzyki. w czasie  okupacji Nasz młody bohater DANNY  Smirzicky przez wszystkie stronice książki marzy o miłości do IRENY, marzy o muzyce, bo przecież jego saxofon i gra na nim to radość i wyjątkowe doznania. Spotyka się z kolegami - grają, dyskutują i czekają bo może coś się wydarzy.   Danny zna język anglelski więc gdy do miasteczka zaczynają napływać tysiące uciekinierów z obozów jenieckich i obozów pracy, już wyzwolonych, zaczyna się trochę społecznie angażować. Chaos ogarnia mieszkańców, rozpoczyna się mobilizacja młodych ale tylko mają pilnować żeby nic nie zakłóciło porządku, bo taki jest niepisany układ miejscowej władzy z Niemcami. Młodzi najpierw dostają broń, za chwilę mają ją oddać i tak w kółko - jednym słowem : "nikt nic nie wie." Jest trochę strzelaniny gdy przez miasteczko porzedzierają się uciekający SS-mani, Jest kilka przypadkowych ofiar, a cały wysiłek  mieszkańców to ciągła wymiana oflagowania domów -z narodowych na faszystowskie , to znów na czerwone z gwiazdą. I tak to wyglądało w oczach Dannego  poprzez przemyślenia i obserwację sytuacji, a nasz autor z gorzkim humorem i ze wstydem opisał.   

Świetna powieść - tak jak i inne tego niestety już nie żyjącego autora  ( ur. 1924r.  w Czechy zm. w 2012r. Kanada )

piątek, 27 stycznia 2023

COLLEN HOOVER Reminders of Him " CZĄSTKA CIEBIE KTÓRĄ ZNAM "

 Książka wywołująca wiele emocji i poruszająca uczucia przede wszystkim czytelniczek. Gdy po spowodowaniu wypadku, w którym ginie ukochany SCOTTY -  KENNY  - sprawczyni tej tragedii trafia po rozprawie sądowej do więzienia. Nie tłumaczyła się w czasie rozprawy i z pokorą przyjęła wyrok 5 lat pozbawienia wolności. W czasie pobytu w więzieniu okazuje się, że spodziewa się dziecka. Po urodzeniu dziecko trafia do rodziny SCOTTA i od tej chwili młoda kobieta czeka na chwilę kiedy będzie mogła być ze swoją córeczką. Gdy po pięciu latach wychodzi z więzienia, udaje się do miejscowości w której przebywa jej córeczka, ale rodzina, która ją zaadoptowała absolutnie nie zgadza się na spotkanie jej z dzieckiem, a co dopiero na oddanie tej  tej " morderczyni ". Ani jej powrót, ani praca, którą desperacko podejmuje, nie przybliża jej do córeczki, a co gorsze -  rodzina SCOTTA uzyskała od sądu zakaz zbliżania się  jej do dziecka. Nie ma powrotu do przeszłości, nie ma jak odkupić winę - chociaż była ona w momencie wypadku obopólna. Nie ma dla niej od rodziców SCOTTA przebaczenia, są przepojeni nienawiścią i bezwzględni. Przez cały okres pobytu w więzieniu i po jego opuszczeniu KENNY pisze listy do ukochanego i to jedynie odrobinę koi ból i tęsknotę za nieżyjącym ukochanym i pozwala funkcjonować w smutnej codzienności. Z czasem nawiązuje bliższą znajomość i zaprzyjaźnia się z właścicielem baru LEDGEREM WARDE, a więź, która  zaczyna się przeradzać w coś głębszego robi się dla niej i dla jej reputacji w miasteczku zbyt niebezpieczna. LEDGER jest przyjacielem rodziny SCOTTÓW i doskonale zna córeczkę KENNY i dlatego zaczyna podejrzewać, że uległ manipulacji ze strony KENNY.  Co się dalej dzieje to już tylko może sobie czytelnik "doczytać".

Ciekawa, wzruszająca opowieść o miłości, determinacji, walce, wykluczeniu i Nadziei.




poniedziałek, 23 stycznia 2023

OLGA TOKARCZUK " EMPUZJON "

 I znowu jak w innych powieściach P. OLGI włącza się w akcję narrator - i to sam bohater tej powieści. Przypadkowo w ośrodku sanatoryjnym na Dolnym Śląsku w latach przed Pierwszą Wojną Światową los zbliża kilku mężczyzn z różnych stron EUROPY  i każdy z nich ma dolegliwości płucne i gardłowe. Główną postacią jest młody student z Galicji  ze Lwowa - MIECZYSŁAW WOJNICZ..       GORSBERSDORF - bo tak się nazywa ta miejscowość ( obecnie SOKOŁOWSKO ) z wyjątkowym  bezwietrznym klimatem, chociaż dosyć wilgotnym, malowniczo położona w kotlinie wśród gór i lasów przyciąga kuracjuszy.  Domy wypoczynkowe i mniejsze domki są wkomponowane w piękny krajobraz. A okoliczne lasy są pełne uroku, tajemnicze, pachnące żywicą i mchem. Nasi mężczyźni też są z różnych części Europy, w różnym wieku i o różnych zawodach, a tzw. "Pensjonat dla Panów " oferuje im dobre jedzenie, dobry wypoczynek, ciekawe wycieczki i najbardziej fascynującą  przedziwną nalewkę sporządzoną na halucynnych grzybkach. Chociaż czas im upływa przyjemnie na spacerach, wycieczkach no i na zabiegach w głównym gmachu sanatoryjnym -  jakaś tajemnicza aura otacza ten dom. Najpierw samobójcza śmierć żony właściciela  "Pensjonatu dla Panów", przedziwne halucynacje i przewidzenia po nalewce, jakieś hałasy na poddaszu i to właśnie  najbardziej zastanawia  i zwraca uwagę młodego Mieczysława. Panowie ciągle dyskutują, i to o wszystkim - o nowoczesnych wynalazkach, o polityce, o ekonomii, starożytności, zdrowiu, postępie itp.  a wszystkie te dyskusje ( nie prowadzące do żadnych mądrych konkluzji i sprzeczne za sobą} kończą się zawsze na rozmowach o kobietach i tu są zgodni co do charakterów i osobowości tej niższej od mężczyzn osobliwej i wyjątkowo niemądrej płci. Według nich kobiety są przewrotne, kokietują, uwodzą, mają przedziwne pretensje, a nawet o dziwo chcą mieć jakieś równe prawa z mężczyznami, a przecież są przede wszystkim głupie i puste. Tego wszystkiego słucha Mieczysław, sam wychowany bez matki, w surowej dyscyplinie, którą stworzył dla niego ojciec i stryj. Z nostalgią wspmina swoją ukochaną nianię, jej pieszczoty, miłość i czułość, którą mu okazywała, ale bardzo szybko ojciec ją oddalił i sam zaczął wychowywać syna w rygorze wprost wojskowym.. Ale na nic to się nie zdało chłopak był INNY i nie pomogły konsultacje z najróżniejszymi sławami lekarskimi. Miał deliktną urodę i delikatny sposób bycia co mu przyniosło wiele upokorzeń i bólu w szkole i w życiu i dopiero madry główny lekarz w KURHAUSIE  podczas rutynowych badań wytłumaczł mu, że jego inność to nie jest żadna choroba i bardzo często dotyka wielu ludzi. Ale Mieczysław i jego przeżycia są też powiązane z przedziwnymi wydarzeniami, które obserwuje podczas wycieczek w góry. Jakieś  obrzędy, kukły czarownic TUNTSCHI uformowane przez węglazy na istote płci żeńskiej, tajemne krzesła na strychu ze sznurami do przywiązywania, i jeszcze bardziej tajemnicze umieranie w tym samym okresie jesiennym młodych ludzi. Jest też przyjaźń z umierającym młodym malarzem THILO. Jest AUGUST - socjalista, zażarty katolik LONGIN, antyfeminista WILLI ( własciciel pensjonatu)  i jeszcze inni, a niektóre z wypowiadanych przez nich opinii o kobietach są oparte  na cytatach znanych filozofów  pisarzy, uczonych i innych męskich mizogenistów ( co autorka podaje w " NOCIE AUTORSKIEJ " ) 

Przeczytałam z zainteresowaniem, przeniosłam się w odległe o 100 lat czasy, które na szczęście już odeszły, ale jakże wielu mężczyzn pomimo wkroczenia kobiet w nurt życia społecznego, kulturalnego i politycznego traktuje je w dalszym ciągu przedmiotowo, co z przykrością można zaobserwować i w naszym kraju. Kto lubi Panią Tokarczuk i Jej twórczość to serdecznie polecam kolejną Jej powieść

.







sobota, 31 grudnia 2022

STANISŁAWA FLESZROWA - MUSKAT " TAK TRZYMAĆ"

 " TAK TRZYMAĆ" to trylogia pt.  Tom I  - pt.   "WIATR DO MORZA"  Tom II   - pt.  "BRZEG " Tom III   pt  " NIEPOKONANI,  NIEPOKORNI "

Od Przeworska, przez Jarosław i Kraków - Krzysztod dojechał do Gdańska, a dalej do Gdyni. Nie on jeden, ale setki ludzi, młodych i starszych  Polaków ruszyło na północ, do małej rybackiej wioski Gdynia. Jedni z  pobudek patriotycznych, inni w poszukiwaniu pracy i nadziei na lepszy byt. Wszyscy do budowy portu. . Nasz główny bohater to Krzysztof, pełen zapału, niedoszły maturzysta, ambitny i jego póżniejsi przyjaciele Sylwester, Gerard Szulc, Leon  i Wołodia, a każdy z nich był inny, każdy z innej części kraju i każdy z innej przyczyny opuscił rodzinę,  na początku połączyła i bezpańska łódż na plkaży,  która była ich schronieniem i "domem".I tak najpierw łódż, póżniej praca z trudem zdobyta ( setki chetnych, a tylko pięćdziesięciu rejestrowano dziennie), szara nędzna  egzystencja . A trzeba wiedzieć, że dla nieufnych  Kaszubów to byli OBCY - jakieś "Galicjaki " i " bose Antki " bez dachu nad głową i czekający na pracę. Dopiero gdy zjawili się francuscy inżynierowie, fachowcy od budowy portów  ruszyły prace, ale mieszkań nadal nie było i tak powstało  osiedle sklecone z byle czego  - Grabówek. Dzięki pomocy starego Kaszuba Benedykta i pięknej włascicielki resrauracji Pani Heleny - Krzyszrof dostał kąt na strychu i list polecający do polskiego gomnazjum w Gdańsku i dobrą pracę przy inżynierach. A nauka i praca , które łączy jego wyjatkowa determinacja i wysiłek zyskują mu przychulność wielu osób oraz wielkie zauroczenie ze strony bratanicy Benedykta  - płowowłosej Łucki,  córki najbogatrzego Kaszuba we wsi. I tak Gerhard dostaje pracę przy budowie kolei, Włołodia  { znający doskonale francoski ) jest tłumaczem przy inżynierach , a Sylwester stara się uświadamiąć robotników czym nie zyskuje w oczach polskiej władzy. Jest też sporo  romansów i miłości. Miłości nieodwzajemnionej, miłości platonicznej i spełnionej chociąz pełne dramatu i rozstań.Port rośnie, praca wre, powstaje port wojenny i przybywa okrętów wojennych, których nazwy i ich wojsnne losy są czytelnikom znane .czas płynie, Wołodia wraca do Poski po  pobycie we Francji i zdobyciu szlifów oficerskich marynarki wojennej, Krzysztof zakłada rodzinę z kochająćą go bezgranicznie Łucką i mają dwoje dzieci  Tomaszka i Julitkę, a także nowoczesną kamienicę w  centrum GDYNI. Tymczasem zbliża się rok 1939, rośnie terror w Gdańsku, powstaje w Gdyni ruch oporu wśród harcerzy, Krzysztof zmobilizowany idzie do wojska i nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Wybucha wojna - piękna Pani Helena ( teraz żona bogatego przedsiębiorcy i właścicielka willi na Kamiennej Górze nie opuszcza z córeczką  w  momencie zagrożenia  Gdyni i pomimo zorganizowanej przez męża podróży do Francji, zostaje w Polsce, pomaga innym ile może, ratuje więźniów ( w tym Krzysztofa) a sama trafia do obozu - to już wyjatkowa tragedia dla niej i wszystkich, którzy ją kochali i doznawali z jej strony bezinteresownej pomocy. Bardzo ciekawa jest historia losówWołodii, jego miłość do pięknej żony francuskiego inzyniera, jego służba na Gryfie, ucieczka z portu, służba na okrętach w konwojach dostarczających broń do Murmańska ( BŁYSKAWICA) i nie tylo. A to co się dzieje w tym czasie w Gdyni i jej okolicach , to co spotyka dzieci Krzysztofa, determinacja Łucki, to wyjątkowo ciekawe wątki tej powieści o losach Gdyni i jej mieszkańców w latach dwudziestych aż do czterdziestych i do końca wojny

Książkę  tę polecił mi przed laty mój szwagier  Staszek - marynarz i chociaż minęło już od tego momentu szmat czasu, zupełnie przypadkowo do mnie trafiła  dziękuję mu  za nią, serdecznie POLECAM wszystkim zainteresowanym,  nikt nie pożałuje bo jest arcy ciekawa i dająca do myślenia jak to plącża się ludzkie losy i to nie tylko nasze polskie, bo w tle jest też los niemieckiego dowódcy U -botha byłego lokatora willi Pani Heleny na Kamiennej Górze.








czwartek, 8 grudnia 2022

STANISŁAWA FLESZAROWA MUSKAT ( 1919 - 1989 ) TRZY POWIEŚCI J.N.

Stanisława Fleszarowa - Muskat to autorka powieści obyczajowych, które młodszemu pokoleniu Polaków przybliżają czasy minione, a atarszemu pokoleniu przypominają to co już bezpowrotnie minęło.Chociaż takie wartości jakie reprezentowali niektórzy z bohaterów są nadal ak, piękne i wzruszające.  I tak np. " MOST NAD RWĄCĄ RZEKĄ " to oczarowanie piękną i bogatą w dobra materialne  Hiszpanią i jej przepięknymi ponadczasowymi zabytkami przez polskich uczestników wycieczki,  którą razem odbywali w latach osiemdziesiątych z przypadkowymi amerykańskimi turystami, a z drugiej strony nostalgiczne wspomnienia światowej sławy dyrygenta pochodzącego z dawnej Polski z nadgranicznych ZALESZCZYK. ZALESZCZYK z roku 1939, pięknie położonych nad Dniestrem, z piękną przyrodą, bogactwem sadów, uzdrowiskien dla poskich oficerów i z kochającą Babką Sarą, która z uporem kształciła chłopca na wielkiego pianistę i którego losy zostały przypadkowo związane z Wojskiem Polskim na uchodźctwie i wysłaniem go dzięki gen Sikorskiemu do Londynu na dalszą naukę  gry na fortepianie. Te wszystkie nostalgiczne wspomnienia naszły go po spotkaniu Dominiki i kupieniu od niej artystycznej tkaniny z wzorem znanym mu z przeszłości.  Polka  Dominika i  Łukasz w swej podróży tzw.przedślubnej - to młoda i  zakochana w sobie piękna para, ale jakże różna - Ona  pełna zachwytu stająca przed każdą wystawą, - On każdą wolną chwilę spędzający z kierowcą w autokarze słuchając z przejęciem radiowych  wieści z kraju, a w nim strajki manifestacje i niepokój co będzie jutro - to jeden wątek, a drugi to zauroczenie Dominiką przez dyrygenta Asmana, który dla niej gotów zarwać wszystkie już podpisane terminy koncertów. To co się dzieje, zwiedzanie Hiszpanii, podziw nad jej zabytkami, bogaty program, ciekawe imprezy to wszystko wprowadza czytelnika w klimat beztroski jaki panuje wśród wycieczkowiczów. Jedynie Łukasz przeżywa sytuację polityczną w Polsce, a Dominika marzy o dolarach i cudach na witrynach sklepowych . To wszystko jednak się kończy i to bardzo róznie dla każdego z bohaterów.
Jakie będą losy Łukasza, jakie Dominiki, jakie młodych przyjaciół Hiszpanów i rozbawionej beztrokiej trójki ze Szwecji - towarzyszy wędrówek po Hiszpanii, to już pozostawia autorka wyobraźni czytelników.
.
Druga powieść to już wcześniejsze czasy, czasy przemian społecznych w latach sześćdziesiątych , które w małej wsi  KALINIEC zburzyły dotychczasowy spokój w momencie przybyłej tu grupy geodetów robiących odwierty dla znalezienia najodpowiedniejszej lokalizacji pod kopalnię odkrywkową węgle brunatnego. Wieś jest nastawiona negatywnie, a jej niektórzy mieszkańcy wręcz wrogo do przybyszów. Ziemia jest ich, a szczególnie ta nadana z reformy rolnej i z parcelacji majątku byłego właścieciela a teraz będąca w posiadaniu Zięby - pełnego zajadłego uporu, nienawiści i urażonej w przeszłości ambicji. a właśnie na jego ziemi prawdopodobnie są najbogatrze złoża węgla. Piękna i mądra jest postawa księdza w Kalińcu, byłego kapelana w partyzantce, znajacego wszystkich we wsi, a szczególnie tych zajadłych przeciwników zmian..Gości on na plabanii grupę geodetów, poi, karmi i rozgrywa a nimu partyjki bridgea. A ci  czterej geodeci to mądry uczony, doktór nauk o ziemi - Caban, młody technik, były wychowaniek Domu  Dziecka - Sylwester spryciarzi i trochę krętacz, syn chłopski inżynier, zapalony wędkarz - Michał i podrywacz miejscowych dziewcząt - elegant Hubert,  no i pies Szatan przygarnięty, bezpański włóczęga. Jeszcze śliczna młodziutka Lenka wzdychająca bezskutecznie do Michała i Celka młoda  mężatka zuroczona Hubertem, a obydwie to piękne córki Zięby, a  to już  początek dramatu który niedługo rozegra się w Kalińcu. Tak wygląda właśnie sytuacja opisana w książce pt. " CZTEREJ MĘŻCZYŹNI NA BRZEGU  LASU "  Po tragedii, po latach odbywa się uroczyste otwarcie już istniejącej  kopalni i tylko znudzony upałem reporter chce się od kogoś dowiedzieć co tu się kiedyś zdarzyło, ale niestety bezskutecznie. Jest jeszcze sporo ciekawych i osobliwych postaci, ale to już tylko tło zasadniczej akcji. 

Trzecia książka, która przeczytałam z wielką przyjemnościa bo opisana w niej lesniczowka, okoliczne lasy,  wyniosłe buki nad wodą i obejście wokół lesniczówki to perełki  pięknej poetyckiej prozy. Ryczący na podwórzu osioł, MAKS, przychodzący na skraj lasu olbrzymi rogacz -jeleń, stary wierny pies NOE,  kuchnia pełna wonnych ziół, spiżarnia obfitująca w nalewki i inne smakowitości no i gabinet nadleśniczego DANIELA z półkami zapełnionymi książkami. Wszystko co ważne odbywa się w rytmie spokoju, wzajemnej przyjaźni i w atmosferze szacunku dla Daniela i jego oddaniu się pracy. Wszystko to burzy oczywiście kobieta DIONKA  która poopuszczeniu męża zjawia się w leśniczówce, a najwięcej zamętu wprowadza jej zwariowany, niepoprawny i nieuczciwy brat TYBREK. Ona stara się nauczyć wszystkiego co robi w kuchni i w obejściu MASZOTKA i PIĄTEK ale z czasem tęskni do dawnego życia. Jeszcze dewizowe polowanie wprowadza zamęt w BUKOMIERZU, ale dewizowcy są zachwyceni, a szczególnie francuski reżyser.  DANIEL ku zdziwieniu mieszkańców leśniczówki przygarnia młodego uciekiniera, syna gospodarza, kalekę BERNATKA, a ten z czasem znajduję sobie pracę i odwdzięcza się jak tylko może.dumny że nie jest ciężarem dla ojca. Wszystko co piękne i dobre jednak się kończy kiedy DANIEL rezygnuje z pracy w leśnictwie i przenosi się z DIONKĄ do Warszawy. Robi to dla Niej . Wspólne mieszkanie z uciażliwymi lokatorami, wspólną kuchnią i łazienką, praca bez satysfakcji i tylko para bliźniąt i bliższy z nimi kontakt oraz spacery ze smutnym NOE urozmaicają mu beznadziejną egzystencję w stolicy. Jednak czas robi swoje i drogi jego i ukochanej powoli się rozchodzą,  Ona nawiązuje kontakt z opuszczonym bez powodu  mężem, literatem SZCZERBĄ, a DANIEL zaproszony przez delegację z Bukomierza i miasteczka w którym uroczyście otwierano nową szkołę, uhonorowany przez mieszkańców bo też miał niemały wkład w jej budowę, wraca do swojego miejsca na ziemi.
Jest sporo ciekawych postaci w tle powieści i  tak : dobroduszny,zasuszony staruszek ksiądz, kierowniczka szkoły oddana swojej pracy całą sobą,  jej córka młodziutka plastyczka ( chyba podkochująca się w Danielu ),małżeństwo Rębiszów, pracownicy leśniczówki, pracodawca Daniela w Warszawie i wiele innych.
 Bardzo ciepła, sympatyczna powieść o ludziach lasu, ich miłości do przyrody, o codziennym trudzie który nie jest trudem tylko z przyjemnością wykonywanymi obowiązkami tak dla potrzeb lasu jak i dla okolicznych mieszkańców.

-Myślę, że nikt nie pożałuje, kiedy weźmie do ręki tę powieść i przeczyta.  A jej tytuł   to "  SZUKAJĄC GDZIE INDZIEJ "   

FRANCIS CLIFFORD. '" ALE KLUB NIE PRZEBACZA "

 Ciekawa pozycja wydawnicza brytyjskiego autora, poruszającego w swojej twórczości tematy filozoficzno  - moralne .I właśnie w tej książce temat moralno filozoficzny się pojawia gdy dziennikarz zajmujący się dziennikarstwem śledczym dostaje nietypowe zlecenie, w którym liczy się czas, a ma przed sobą zaskakujące zadanie. Gdzieś w Ameryce Południowej, w dalekiej Gwatemali, a do tego w odległej jej części - wg. zleceniodawcy ukrywa się od lat zbrodniarz wojenny. Zadaniem dziennikarza jest odnalezienie go i potwierdzenie czy ten człowiek, który zmienił swoją tożsamość i jest teraz lekarzem dentystą, jest faktycznie byłym SS-manem z Oświęcimia - .Lutzem Krohlem. Dziennikarz LORRIMER udaje się do wioski NOVALOSA, leżącej już poza zasięgiem jakiejkolwiek normalnej komunikacji, której biedni mieszkańcy mają tylko na co dzień ciężką pracę i jedynie starego księdza w ubożuchnym kościele i lekarza, który leczy ich przeważnie bez zapłaty. Spotkanie dziennikarza  udajacego fotografa i lekarza  obecnie KARLA   SIEMMLE, od razu wzbudzają w tym ostatnim niepokój. Splot nieoczekowanych wydarzeń z napadem bandyckim na wioskę i żądaniem przez bandytów okupu za porwanych, skrepowanych więzami : dziennikarzem, dentystą i młodą dziewczyną Mercedes  służącą u lekarza, powoduje w we wsi popłoch. Bandyci są bezwzglęni, pijani i wciekli po nieudanym skoku na bank, a okup ma im wynagrodzić poniesioną stratę. Jedyną osobą która może spowodować, że mieszkńcy złożą się na okup jest staruszek ksiądz. Czas upływa i kiedy pozbywając się wszystkik swoich oszczędności mieszkńcy wykupują dentystę - bandyci odchodzą zabierając ze sobą porwanych. Ucieczka przez groźną, zimną i pozbawioną wody górską krainę jest koszmarem, tak dla skrępowanych sznurami porwanych jak i dla porywaczy. Cały czas trwa pomiędzy dziennikarzem a dentystą dialog w którym lekarz zaklina się że nigdy nie zabił w obozie więźnia, a dzienikarz nie może wyjść z podziwu, że tyle dobrego dla całej wsi zrobił lekarz. Czy wina jest odkupiona ? Czy można  odkupić takie zbrodnie o które był wg. zleceniodawcy oskarżony były SS-man. Dla całej wioski był  to człowiek godny szacunku i dla jego uwolnienia pozbyli się wszystkiego co przez całe swoje życie oszczędzili. Dalsze losy bandytów i porwanych zostały niespodziewanie rzostrzygnięte, a powrót do wsi dziennikarza zamkął definitywnie tak poważny i niepokojacy temat : zbrodni i kary.

To pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam i myślę, że było warto.